|
Wychodzić poza zaściankowość |
|
Autor: Tatiana ZALESKA
|
|
25.12.2006. |
|
Rozmowa z redaktorem naczelnym „Magazynu Polskiego” Eugeniuszem Skrobockim
„Magazyn Polski” to pierwsze powojenne czasopismo w języku polskim na Białorusi. Jak się zrodziła idea założenia tego wydania i kto stał u progów jego powstania? - Pierwszym wydawanym periodykiem w języku polskim przez Związek Polaków był „Głos znad Niemna”, który założyliśmy w 1989 roku. W 1991 roku odwiedziłem Zamość i trafiła mi się „Zamojska Kronika Kulturalna”. Zapoznałem się z tym pismem i pomyślałem: Dlaczego nie możemy wydawać takiego pisma dla swoich rodaków? W gazecie nie mogliśmy poruszać wszystkich zagadnień z historii, kultury, szkolnictwa. Wtedy zrodziła się u mnie idea założenia pisma naukowo-kulturalno-oświatowego. Zacząłem nad tym pracować i, ponieważ w Grodnie materiałów źródłowych było mało, pojechałem do archiwum i biblioteki Akademii Nauk i Uniwersytetu Wileńskiego, gdzie znalazłem dużo ciekawych materiałów. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Autor: Helena BOHDAN
|
|
25.12.2006. |
Państwowy Uniwersytet im. Janki Kupały w Grodnie wraz z Konsulatem Generalnym RP w Grodnie postanowił uczcić 100. rocznicę urodzin Jerzego Giedroycia, obchodzoną w roku bieżącym wystawą, udostępnioną przez Towarzystwo Opieki nad Archiwum Instytutu Literackiego w Paryżu. 2 grudnia na uniwersytecie zebrali się studenci, wykładowcy, przedstawiciele organizacji społecznych w tym delegacja ZPB na czele z prezesem Józefem Łucznikiem i zwykli miłośnicy kultury polskiej, by oddać hołd wielkiemu Rodakowi i Patriocie, który przyszedł na świat w Mińsku. Powitali zebranych prof. Aleksander Nieczuchryn, pierwszy prorektor uniwersytetu w Grodnie oraz prof. Swietłana Musijenko, kierownik Katedry Filologii Słowiańskiej. I właśnie w stolicy naszego kraju rozpoczęły się w br. uroczystości jubileuszowe, patronat nad którymi objęło UNESCO, dzięki inicjatywie białoruskiego biura tej organizacji. Mówił o tym obecny na spotkaniu Marek Krawczyk, prezes Zarządu Towarzystwa Opieki nad Archiwum Instytutu Literackiego w Paryżu: - Po śmierci redaktora jego spadkobiercy podjęli decyzję, by ponad 500 tomów biblioteki „Kultury” trafiły do Biblioteki Narodowej w Mińsku, które przekazaliśmy latem bieżącego roku. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Potrzeba zgody i zrozumienia |
|
Autor: Ryszard Maciejkianiec
|
|
25.12.2006. |
|
Odpowiedzialnie będziemy kontynuować proces odrodzenia narodowego - mówi Józef Łucznik, prezes ZPB
Podczas spotkania w październiku w Wilnie przedstawicieli polskich i polonijnych organizacji państw europejskich obecna na nim Borys w szczególnie negatywnym i niewybrednym tonie i świetle przedstawiła wszystkich tych, z którymi do niedawna współpracowała, i którzy od wielu lat i do dziś prowadzą działalność polonijną na Białorusi. Ponieważ ostatnio często staje się niedobrym zwyczajem wysłuchiwane tylko jednej strony, postanowiliśmy zapytać o zdanie i tych, którzy na dziele podjęli się odpowiedzialności za losy Polaków na Białorusi i kontynuowanie społecznej działalności w aktualnych warunkach.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Autor: Jacek Pawlicki/GW
|
|
25.12.2006. |
Aleksander Kwaśniewski (na zdj.) wraca do polityki. Ale nie do krajowej, tylko zagranicznej. W Warszawie wezwał Unię Europejską do rozpoczęcia rozmów z Mińskiem. - Trzeba wyjść z gorsetu izolacji reżimu białoruskiego. Dotychczasowa polityka Unii wobec Białorusi nie przynosi żadnych rezultatów. Prawa człowieka są tam łamane tak jak były, nie ma szans na szybką demokratyzację - przekonywał były prezydent. - Reżim białoruski jest represyjny, ale nie jest to reżim krwawy czy zbrodniczy. Skoro rozmawiamy z Iranem, Koreą Północną czy Kubą, to dlaczego nie rozmawiać z Białorusią? |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Autor: Maria KUROWSKA
|
|
25.12.2006. |
|
Wspomnienia przeplatane radością i zadumą
Lecą liście z drzewa, co wyrosły wolne, Nad mogiłą śpiewa jakieś ptasie polne. Nie było, nie było, Polsko, szczęścia tobie, Wszystko poginęło i twa dziatwa w grobie. Przyszły wichry, burze Polskę rozszarpały, I po całym świecie dziatwę rożegnały, O! Ziemia Lechicka, ziemio ukochana, Pracą i miłością, leczymy twe rany.
Drodzy redaktorzy „Głosu znad Niemna”, nie znam Państwa osobiście, ale bardzo szanuję za ten głos kultury. Jakby antena, z której rozlega się głos po wszystkich polskich domach i naszym kraju. Chciałam Wam złożyć życzenia w dniu Święta Niepodległości, ale brak zdrowia mi przeszkodził. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Autor: inf.wł
|
|
25.12.2006. |
|
Jubileusz w Mohylewie
21 października w Mohylewie świętowano podwójny jubileusz: 10-lecie Domu Polskiego oraz 15-lecie Oddziału ZPB. Z tej okazji w sali szkoły muzycznej odbył się koncert świąteczny. Rozbrzmiewała muzyka polska, mówiło się o przyjaźni, która łączyła długie wieki dwa narody: białoruski i polski.
Dom Polski jest usytuowany w historycznym centrum Mohylewa i przedstawia sobą jeden z najlepszych okazów konserwacji architektonicznej spuścizny miejskiej. Pełni funkcje klubu miłośników języka i kultury polskiej. Mianowicie w jego gościnnych progach odbywają się tematyczne spotkania poświęcone twórczości Chopina, Mickiewicza, Moniuszki i innych znanych Polaków. Jest tu biblioteka z bogatym i ciekawym księgozbiorem. Można tu zobaczyć ciekawe wystawy, podczas uroczystości jubileuszowych ściany Domu Polskiego zdobiły prace Swietłany Adamowicz-Łucewicz oraz jej uczniów pt. „Wycinanki”.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Autor: Tatiana ZALESKA
|
|
25.12.2006. |
|
VI Turniej Halowej Piłki Nożnej o puchar gazety „Głos znad Niemna”
Kolejny tradycyjny turniej halowej piłki nożnej o puchar naszej gazety potwierdził swój tytuł międzynarodowego. Goście, a raczej już wieloletni przyjaciele, z Polski i Litwy zawitali na Białoruś, aby wśród miłośników piłki nożnej poobcować ze sobą na sportowo.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Autor: Administrator
|
|
25.12.2006. |
|
Podczas posiedzenia kolejnej Rady Naczelnej ZPB, które odbyło się 18 listopada w Grodnie, przyjęto szereg ważnych dla organizacji decyzji, omówiono nurtujące pytania oraz uzgodniono plany dalszej działalności. Na stanowisko prezesa RN ZPB, po rezygnacji złożonej 18 maja br. przez dotychczasowego prezesa Konstantego Tarasewicza, wybrany został Ryszard Chudziak, prezes Wołkowyskiego Rejonowego Oddziału ZPB, dyrektor Szkoły Polskiej w Wołkowysku, któremu życzymy owocnej pracy na nowym stanowisku, odpowiedzialnego podejmowania mądrych decyzji oraz życzliwości i szacunku otoczenia.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Autor: Helena BOHDAN
|
|
25.12.2006. |
|
Konkurs recytatorski im. Adama Mickiewicza i Michała Wołosewicza w Werenowie
Dlaczego ta ziemia od innych droższa? Wydawać by się mogło, że taka sama, te same pagórki, te same łany pół, okazałe ściany lasów, a jednak... Inna, bo poezją przesiąknięty jest tu każdy jej skrawek. Trudno by było wybrać lepsze miejsce na przeprowadzenie konkursu recytatorskiego, niż wsławiona przez poetów Werenowszczyzna.
Ktoś powie, że nie można porównywać Mickiewicza z Wołosewiczem, jeden to Wieszcz Narodu, a drugi zwykły człowiek. Ale czyżby taki zwykły? Pochodzący z Wileńszczyzny Wołosewicz trafiwszy do Bieniakoń pojął, że los uczynił go wybrańcem. To w Bieniakoniach na cmentarzu przy kościele spoczywa niespełniona miłość Adama Mickiewicza - Maryla Wereszczakówna, która zmarła 28 grudnia 1863 roku. Opiekował się jej grobem, odwiedzał położone o kilka kilometrów Bolcieniki, gdzie mieszkała po poślubieniu Wawrzyńca Puttkamera. Nie uszedł jego uwagi pobliski Gaik, gdzie leży głaz z wyrytym krzyżem - dziełem rąk hrabiny Puttkamerowej, która spędzała tu długie chwile, tęskniąc do swego Adama. Magia i urok tych miejsc sprawiły, że Michał Wołosewicz sięgnął po pióro, by przelać na papier dzieje miłosne Adama i Maryli. W takich prostych, charakterystycznych Marii Konopnickiej albo Władysławowi Syrokomli strofach opowiadał o ich miłości. „To dla Adama chwalę i sławię Wereszczakównę Marylę” - pisał Wołosewicz. Lecz w wierszach swych utrwalał również piękno drogich sercu okolic. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Autor: Andrzej Dubikowski / IAR
|
|
07.11.2006. |
|
Hipokryzja, co u niektórych, nie zna granic Historia, szczególnie wydarzenia II wojny światowej są powodem tego, że nie wszyscy mogą złożyć kwiaty i zapalić znicze na grobach swoich bliskich. Są szczególnie na Kresach groby zapomniane, mogiły są bezimienne tragicznie zmarłych czy pomordowanych przez NKWD Polaków.
Andrzej Przewoźnik - sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa - przypomina, że trudno dziś zliczyć nieznane mogiły na Kresach. Jego zdaniem, takich mogił jest kilkaset.
Przed kilkoma miesiącami - po odkryciu zbiorowych mogił w Bykowni pod Kijowem - pojawiła się nadzieja dla wielu tysięcy rodzin, że będą mogły oddać hołd swoim przodkom zamordowanym podczas II wojny światowej. Wiadomo, że pochowano tam także szczątki Polaków, zamorodwanych z rozkazu Stalina, wydanego 5 marca 1940r.
Andrzej Przewoźnik podkreśla jednak, że niezwykle trudno będzie ustalić dokładne personalia wszystkich Polaków pogrzebanych w Bykowni. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Autor: Inf.wł.
|
|
07.11.2006. |
|
Milicja zatrzymała Andrzeja Kusielczuka, byłego redaktora naczelnego „Głosu znad Niemna”, obecnie politycznego doradcę lidera sił demokratycznych Aleksandra Milinkiewicza.
Kusielczuka zatrzymano na dworcu w Grodnie i zabrano na posterunek milicji. Zarzucono mu rozpowszechnianie nielegalnej prasy - gazety „Swoboda” - powiedział PAP rzecznik Milinkiewicza, Paweł Mażejko. Według niego, zatrzymanie może mieć związek z niedawnym wywiadem Kusielczuka dla niezależnego tygodnika „Biełgazieta”, w którym ten opowiadał o ruchu obywatelskim „O wolność”, tworzonym przez Milinkiewicza. Kusielczuk jest członkiem nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi, zarzucił jednak aktywną działalność w ZPB - podaje PAP.
Sąd rejonu październikowego Grodna skazał Kusielczuka na karę trzech dni aresztu. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Autor: inf.wł
|
|
07.11.2006. |
|
Oliwa wcześniej czy później i tak wypływa na wierzch Jak podają mass-media polskie, 29 października na granicy litewsko-białoruskiej (Druskienniki-Przywałki) została zatrzymana Borys. Według celników, w jej samochodzie miał się znajdować pakunek z podejrzanym proszkiem. Wraz z Borys zatrzymano jej kierowcę, Andrzeja Lisowskiego, i towarzyszącą jej Teresę Sieliwończyk z Baranowicz.
- Powiedziano nam, że zostaniemy wezwani w najbliższym czasie. Nie poinformowano, o co jesteśmy oskarżeni i co niby znaleziono - oświadczyła Borys.
Na przejście graniczne przyjechała grupa śledcza z Grodna. Przeprowadzono przesłuchanie i rewizję osobistą całej trójki. Przybył ekspert, który zrobił wstępną analizę substancji z pakunku.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|