Budujący zgodę PDF Drukuj Email
Autor: Witali BARTOSZEWICZ   
24.02.2008.

Budujący zgodę... Mam zawsze Pana przed sobą, gdy On jest po prawicy mojej, nie zachwieję się...

Psalm 16

Niedziela 27 stycznia w kalendarzu liturgicznym odznaczona jest jako 3. niedziela zwykła. Ale przepełniony wiernymi kościół pod wezwaniem Bożego Miłosierdzia w Lidzie, obecność pasterza diecezji grodzieńskiej biskupa Aleksandra Kaszkiewicza, prałata Wincentego Lisowskiego i innych duchownych tworzyła uroczystą atmosferę, która w ten dzień powinna była mieć miejsce z racji srebrnego jubileuszu kapłaństwa Czcigodnego Proboszcza parafii ks. Stanisława Pacyny.

Budujący zgodę Każdy jubileusz jest momentem, który oznacza to, że człowiek coś osiągnął. Ktoś może powiedzieć, że to jest oznaka, że część życia już minęła. Dlatego w taki dzień nieraz można rozpoznać, czy jubilat coś osiągnął, czy tylko przeżył część życia.

Wielką uroczystością w życiu każdego małżeństwa jest srebrny jubileusz. Wydarzeniem jest to także w życiu kapłana. Może ktoś powiedzieć, że nic specjalnego w tym nie ma. Ale ci, którzy tak pomyślą, muszą wziąć pod uwagę to, w jakich warunkach znajdowała się wiara, jaki był do niej stosunek i jak walczyła z wszelkimi jej objawami władza radziecka.

Rdzenny mieszkaniec Lidy zasługuje na wielkie uznanie już tylko za to, że nie lękał się podjąć tak trudnej drogi w tak trudnych czasach.

Ksiądz Stanisław urodził się w 1954r. Od dzieciństwa był zawsze związany z Kościołem. Do sakramentu pokuty i pierwszej komunii Świętej przystąpił w parafii Nipokalanego Poczęcia Matki Bożej na Słobódce w Lidzie, gdzie zaprowadziła go mama Bernarda. Pod koniec lat siedemdziesiątych, kiedy w Lidzie i okolicach kapłanów praktycznie nie było, odważnie poszedł za głosem powołania.

Po ukończeniu seminarium duchownego w Rydze w 1983 roku przyjął święcenia, i od tamtego czasu niezłomnie służy ludziom i kościołowi. Zasłużył na uznanie i szacunek pracując w parafiach w Żyrmunach, Bielicy, Wiewiórce i Minojtach, gdzie wdzięczni ludzie do dzisiaj pamiętają księdza Stanisława i również w dzień jubileuszu nie zapomnieli o nim. Od 1994 roku związał swoją drogę kapłańską z parafią Bożego Miłosierdzia w Lidzie. I chyba właśnie tu dokonał największych osiągnięć życiowych. Za 15 lat parafia przeszła drogę od mszy św. przy krzyżu w małym lasku, do konsekracji niepowtarzalnej świątyni Bożego Miłosierdzia, która odbyła się niespełna rok temu. W parafii odbywa się katechizacja, powstają chóry, co roku dzieci, młodzież i dorośli mają okazję spędzić „wakacje z Bogiem”, wyjeżdżają na pielgrzymki. Do służby liturgicznej są zaangażowani ministranci w różnym wieku. Parafia przeżyła dramat pożaru kaplicy, która była domem modlitewnym podczas budowy kościoła. Gościła figurkę Matki Boskiej Fatimskiej, Misje Święte.

W dniu jubileuszu już od rana można było widzieć, jak ludzie zmierzają w stronę kościoła z bukietami  chcąc uczestniczyć we mszy św. w intencji jubilata. Pod samym kościołem niezliczona ilość samochodów. W kościele jeszcze łatwiej było wyczuć uroczystość. Młodzi i starsi, dzieci, goście, chór parafialny, wszystko wyglądało tak, jak powinno było wyglądać w tym dniu. Mszy św. dziękczynnej za 25 lat kapłaństwa, w obecności biskupa i przybyłych kapłanów przewodniczył jubilat. Również nie ominięto modlitwy w intencji śp. Stanisława Pacyny, ojca Czcigodnego Księdza Proboszcza. Po mszy św. były gratulacje, prezenty, słowa wdzięczności od parafian. Ksiądz biskup Aleksander Kaszkiewicz przekazał jubilatowi błogosławieństwo papieskie.

W takich momentach normalny życzliwy, szanujący osiągnięcia innych człowiek, nie może pozostać obojętny wobec tego, co się dzieje. Powstaje poczucie jedności. Przypomina się tu znane przysłowie: „Zgoda buduje, niezgoda rujnuje”. Jak wiele wspaniałych chwil i przeżyć może przynieść zgoda między ludźmi. W opisywanym wydarzeniu zgoda pozwoliła na wspólne przeżycie pięknych chwil, podłoże których przygotowywane było od dawna. Jest to postawa ludzi, przyjaciół, znajomych, którzy chcieli podzielić się z księdzem radością, modlitwą, wdzięcznością. W zgodzie budują się przyjaźnie trwające przez całe życie, w zgodzie można podzielić się radością i nie tylko. Budując zgodę człowiek osiąga bardzo dużo, jeśli dołączyć to co robi, wychodzi na to, że człowiek w życiu osiągnął prawie wszystko. Prawie, bo tylko Bóg wie, jakie jeszcze powołania i świadectwa możemy otrzymać w życiu. Cóż, może kiedy będę opisywać brylantowy jubileusz kapłaństwa księdza Stanisława Pacyny, to wtedy śmiało można będzie napisać, że osiągnął wszystko.

Witali BARTOSZEWICZ,

fot. Jerzy SZULEJKO

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »