Nabola³o PDF Drukuj Email
Autor: Izabela TYRKIN   
24.02.2008.

Kto utrudnia ¿ycie kombatantom i Sybirakom?Kto utrudnia ¿ycie kombatantom i Sybirakom?

Jestem pewna, ¿e w ka¿dym Domu Polskim na Bia³orusi jest miejsce dla tych zas³u¿onych i szanowanych ludzi. Jak wiadomo, najwiêksze organizacje kombatanckie i sybirackie s± w Lidzie. Wiêc chcia³abym podzieliæ siê z Pañstwem opini± na ten temat.


Kto utrudnia ¿ycie kombatantom i Sybirakom?Od 1993r. jestem prezesem Lidzkiego Oddzia³u ZPB, od 1997r. równie¿ dyrektorem Domu Polskiego. Stowarzyszenie Kombatantów i Sybiraków zawsze bra³y aktywny udzia³ w ¿yciu naszego oddzia³u. Pomagali¶my sobie nawzajem we wszystkich sprawach. W zimnej bibliotece przy ul. Taw³aja wype³nia³am formularze dla akowców, poniewa¿ pilnie potrzebowali. Dok³adnie pod biurkiem by³ lód i prze¿yli¶my du¿o nieprzyjemnych chwil, ale zrobili¶my nagrobki na kwaterze lotników. Razem przyjmowali¶my delegacje kombatanckie i sybirackie z Polski, razem troszczyli¶my siê o ich pobyt itd. Za³o¿yli¶my dwa zespo³y seniorów, w sk³ad których weszli Sybiracy i akowcy. Wracaj±c 10 lat wstecz, otrzymali¶my dar od Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” Dom Polski. Nie dostali¶my pieniêdzy na umeblowanie, na otwarcie Domu. Pusty Dom, pieniêdzy na koncie „zero”. Poradzili¶my sobie. Sk³adki cz³onkowskie i inne sk³adki zebrali¶my, ale przyjêcie zrobili¶my. Stopniowo wyposa¿yli¶my nasz Dom w meble, przerabiali¶my je ze starych „spisanych”. I te przeróbki robili w³a¶nie nasi kombatanci. I tak zgodnie, jak jedna du¿a rodzina, ¿yli¶my do pierwszego kwarta³u 2007 roku! Wspólne spotkania op³atkowe, ¶wiêtowanie Dni Konstytucji 3 Maja, Wojska Polskiego, Edukacji i Niepodleg³o¶ci i in. Ju¿ po 2005r. po wo³kowyskim Zje¼dzie zaczê³y siê namawiania kombatantów i Sybiraków przez kierownictwo tych organizacji nie przychodziæ do Domu Polskiego, nie korzystaæ z us³ug, pomocy itd. Ale kombatanci i Sybiracy (do grudnia 2006r.) byli razem z nami, nawet p³acili sk³adki cz³onkowskie. Taka sytuacja zgody i pokoju nie odpowiada³a pewnym dzia³aczom, którzy oprócz k³ótni, k³amstwa i rozgrywek, porz±dnie nie potrafi± nic zrobiæ, to zaczêli zastraszanie tych starszych, schorowanych ludzi poprzez nie wydawanie pomocy materialnej i nie wydawanie wiz. I ludzie poddali siê. Jeden kombatant nawet uwierzy³ (o rety!), ¿e na drzewie naprzeciwko Domu Polskiego jest umieszczona kamera obserwacyjna i ba³ siê nawet wej¶æ w pewnej sprawie do Domu Polskiego. Wiem, ¿e wiêkszo¶æ kombatantów i Sybiraków têskni, chcieliby uczestniczyæ w naszych licznych imprezach, ale boj± siê swoich zwierzchników. Szanowni Pañstwo! Miejcie choæ trochê szacunku i lito¶ci do tych starszych chorych ludzi! Oni nie mog± zrozumieæ, o co tu chodzi, nie mog± zrozumieæ, czego od nich chcecie? Im kazano przyjechaæ na dworzec, czy czyjego¶ domu, a oni przyje¿d¿aj± z dalekich wiosek do Domu Polskiego i narzekaj± na znêcanie siê nad nimi. Drodzy Rodacy! Do napisania tego listu sk³oni³o mnie przeczytanie artyku³u „Spotkanie z polskimi kombatantami w Bia³orusi” Kazimierza Krajewskiego (czasopismo „Kombatant” nr 12 grudzieñ 2007r.).

“Nasi weterani s± zrzeszeni w Stowarzyszeniu Kombatantów, Stowarzyszeniu ¯o³nierzy Armii Krajowej, Stowarzyszeniu Sybiraków - organizacje te powo³ano przy Zwi±zku Polaków na Bia³orusi, który udziela³ im opieki i u¿ycza³ siedzib. Obecnie w zwi±zku z ingerencj± w³adz bia³oruskich w zorganizowane ¿ycie spo³eczno¶ci polskiej sytuacja kombatantów uleg³a utrudnieniom, gdy¿ ca³y maj±tek ZPB w tym i Domy Polskie zagarnê³a grupa roz³amowa, animowana przez „administracjê prezydenck±”. Szanowny Pan Prezydent Janusz Krupski i szanowny Pan Kazimierz Krajewski, Konsul Generalny Adam Bernatowicz dostaj± tak± nieprawdziw± informacjê od „dzia³aczy”, którzy bez k³amstwa, ci±g³ego narzekania na ciê¿k± dolê - ¿yæ nie mog±! Wziêliby siê do rzetelnej pracy, do naprawy roz³amu, do uratowania tego, co jeszcze mo¿na uratowaæ, a nie tylko jêków, p³aczu, oczerniania i zastraszania! Ale¿ „wielka” dzia³alno¶æ! I jedna i druga strony s± winne w roz³amie. Kto wiêcej zawini³, kto mniej - historia rozs±dzi.

Jedni zrobili ten roz³am celowo, fachowo w tym celu wyszkoleni, d±¿±c do za³atwienia swoich spraw osobistych. Za¶ inni - s³abo zorientowani, nie bardzo wiedz±c o co chodzi, nie¶wiadomie spontanicznie przyczynili siê do skandalu. Du¿± rolê w roz³amie, moim zdaniem, mia³y ci±g³e k³ótnie, rozgrywki i skandale w Siedzibie G³ównej ZPB. Ludziom to wszystko nadokucza³o! I sta³o siê to, co siê sta³o. Po marcowym Zje¼dzie jeszcze mo¿na by³o rozmawiaæ z w³adz±. Kierownictwo tego jednak nie chcia³o. W rezultacie wynik³ miêdzynarodowy skandal, od którego nikomu oprócz „pseudopatriotów” nie sta³o siê lepiej!

PS. Szanowni Kombatanci! Przychod¼cie jak dawniej do Domu Polskiego. Jeste¶cie mile widziani. Maj±tku i Domu Polskiego nikt nie zagarn±³, a swoj± rzeteln± prac± stworzyli¶my i utrzymujemy ten Dom.

Izabela Tyrkin, Lida

 
« poprzedni artyku³   nastêpny artyku³ »