Maluję ten świat PDF Drukuj Email
Autor: Natalia Szapniewska   
30.04.2009.
Maluję ten świat
„Zajrzyj w siebie. W twoim wnętrzu jest źródło, które nigdy nie wyschnie, jeśli potrafisz je odszukać" 
M. Aureliusz

Plastyka jest wspaniałą sztuką. Obcowanie z nią, odkrywanie jej i tworzenie, jest wartością, której nie można nie doceniać. Dostarcza bowiem dzieciom wielu wzruszeń, uczy, bawi i niweluje zbędne napięcia. Bywa jak marzenie, kolorowy sen, pełna emocji. Jest powodem do dumy i potwierdzeniem własnej wartości. Przedszkolaki lubią się nią otaczać i być jej autorami.

Właśnie na otwarciu wystawy – wernisażu takich „arcydzieł” najmłodszych wychowanków studia malarskiego „Sozwuczije”, co znajduje się przy Domie technicznej twórczości dzieci i młodzieży przy ul. Zamkowej, byłam w ubiegły piątek.

Jak opowiada Walentyna Wołoch, stały kierownik tego studia malarskiego, „Sozwuczije” istnieje już od 1986r., do studia uczęszczają dzieci i młodzież różnego wieku (od 2 do 17 lat) w ilości ok. 50 osób, w tym też są i osoby dorosłe. W 1990r. nadano im honorowy tytuł „Studio Ludowe”. Za te wszystkie lata pracy dzieci stworzyły ponad 70 tys. pięknych prac, wyeksponowanie których odbyło się w Anglii, Rosji, Niemczech, USA, Węgrzech, Danii, gdzie wielokrotnie zostawały laureatami różnych międzynarodowych  konkursów.

„Nasza wystawa „Krok po kroku” jest dorobkiem najmłodszych wychowanków studia. Autorzy tycz prac mają tylko 2-4 lata. Moim względem, mianowicie prace takich maluchów często niesłusznie są pozbawione uwagi dorosłych. W naszej pracy z dziećmi najważniejszą wydaje się być wyrozumiałość i tolerancja, a dla dzieci sposób odczuwania, patrzenia, a zarazem tworzenia.

Przecież każda taka praca na tym wernisażu jest w swoim rodzaju małym skarbem duszy tego dziecka, którym z całego swego małego serca dzieli się ze wszystkimi. Z takich małych „dzieł” w przyszłości wyrastają doskonałe pod względem technicznym prawdziwe i cenione dzieła sztuki dorosłej” – komentuje Walentyna Wołoch.

Twórcza atmosfera panuje tu wszędzie: w zamalowanych sztalugach, w pięknych, jaskrawych, różnorodnych i ciekawych pracach dzieci, a szczególnie w ich twarzach – aktywnych, wyrozumiałych, obserwujących, wzruszonych, otwartych na wszystko nowe.

Bruner twierdzi, iż „sam fakt tworzenia nadaje tej czynności znamię godności". Dzieci z natury są bardzo aktywne i ciekawe świata. Zdumiewają się i zachwycają i to właśnie sprawia, że potrafią reagować twórczo. Obserwując, poznając i badając, pragną spontanicznie wyrażać swoje myśli, kreśląc linie lub koła na papierze, a zachęcone przez dorosłych, robią to częściej. Każde dziecko bez względu na swoje doświadczenia i sprawność manualną powinno mieć okazję do swobodnego tworzenia. Należy pozwolić przeżywać radość tworzenia wszystkim, nawet i tym, którzy nie mają wybitnych zdolności plastycznych, a chcieliby uczestniczyć we własnej rzeczywistości. Wraz z wiekiem doskonali się i bogaci dziecięcy sposób wyrażania w rysunku, malowaniu. Dzieci co raz pełniej uczestniczą w życiu, oglądają prace innych autorów, kolegów, artystów, porównując z własnymi. Poszukują nowych środków wyrazu, poznają nowe narzędzia, uczą się sprawniej nimi posługiwać. I to jest wspaniałe.

Stojąc przed obrazem, na którym dostrzegam tajemniczą obfitość barw, i próbując zgadnąć myśli jego małego autora, pomyślałam sobie, że te wszystkie prace przemawiają do mnie: „Przejrzyj się mnie uważniej, odrzuć swoje niepotrzebne schematy i stereotypy. Jestem blisko ciebie, ale odczuwam inaczej. Jestem takim, jakim jestem. Nie próbuj mnie zmieniać – spróbuj mnie zrozumieć. Przeżywaj ze mną wszystkie moje dobre i złe chwile. Popatrz, jak maluję ten świat, maluje dla ciebie, dla siebie, dla wszystkich to, co odczuwam. Odczuj ze mną ten świat, pokochaj go odnowa”.

Natalia Szapniewska, fot. autora
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »