Wspaniałe święto PDF Drukuj Email
Autor: Nadzieja Charytończyk   
05.06.2009.

Wspaniałe święto

Niech żyje wiecznie!

Niedzielny poranek 24 maja br. upłynął mi pod znakiem oczekiwania na święto. Święto szczególne, które wydobywa na światło dzienne najgłębiej schowane przejawy ducha. Szłam na święto i myślałam, co tam zobaczą, jaką czarującą muzykę usłyszę? Przekonana byłam, że nie będę zawiedziona. 

To święto dla każdego mieszkańca Słonimia jest szczególne, ponieważ to święto o nas i dla nas. Święto szczególne – Festiwal Poloneza. Piszę go dużą literą, ponieważ tak go zaczęła pisać jego twórczyni – Leonarda Rewkowska.

Pamiętam pierwszy Festiwal, który przeprowadził Słonimski Rejonowy Oddział ZPB. Przy wieży strażackiej zebrało się kilkadziesiąt osób i kilka polskich zespołów amatorskich. Wszystkie zespoły, poza „Lechitami”, wyglądały bardzo skromnie. Widzów było nie bardzo dużo, jednak na tym można powiedzieć improwizowanym wiecu wystąpił ówczesny Konsul Generalny RP w Grodnie Andrzej Krętowski. Życzył on rodzącemu się wówczas Festiwalowi Poloneza 100-letniego życia. Pani Leonarda opowiedziała wówczas o tradycji słonimskiej. Starsze pokolenie dobrze o niej pamięta – jak do września 1939r. z wieży strażackiej rano i wieczorem donosiły się dźwięki poloneza M.K. Ogińskiego „Pożegnanie Ojczyzny”. Utwór ten nie pozostawia obojętnym żadnego słuchacza – dotyka serca i wydobywa na światło dzienne najgłębiej schowane przejawy ducha.

Wspaniale się stało, że prezes Słonimskiego Rejonowego Oddziału ZPB Leonarda Rewkowska, podjęła starania o odrodzenie tej tradycji poprzez zorganizowanie tak wspaniałego święta. Pamiętam, jak w 2005r. przejście do Domu Kultury przypominało „bieg z przeszkodami”. Szliśmy, przeciskając się przez przechodniów, ponieważ milicja nie wstrzymała ruchu drogowego. Mieszkańcy Słonimia patrzyli na nas z nieukrywanym zdziwieniem, szczególna uwagą przyciągały dzieci z biało-czerwonymi chorągiewkami, których prowadziła nauczycielka Inna Makierowa. Nikt Polaków wówczas nie spotykał. To oni przynieśli korowaj do domu Kultury. Ten pierwszy Festiwal Polonez-2005 był bardzo skromny. Jednak myśl o jego zorganizowaniu spłynęła chyba na Panią Leonardę z nieba w chwilę błogosławioną.

Festiwal żyje i rozwija się, nabiera rozmachu i szerzy się. Nastrój u wszystkich uczestników V Międzynarodowego Festiwalu Polonez-2009 był wspaniały. Na święto przyjechali goście z miast Białorusi, Polski i Rosji. I to jest wspaniałe.

Wspaniałe święto, którego twórczynią jest prezes Słonimskiego Rejonowego Oddziału ZPB Leonarda Rewkowska, rozpoczął taniec w wykonaniu wzorowego teatru tańca estradowo-sportowego „Kaskada”. A później podczas koncertu-konkursu jak w bajecznym kalejdoskopie jeden czarujący polonez zmieniał się drugim jeszcze bardziej czarującym. Barwy i różnorodność strojów scenicznych różniły się kolorami, ale wszystkie wytrzymane były stylistycznie i zachwycały swym pięknem. Jedenaście tańców jeden piękniejszy od drugiego. A jak pięknie wykonały polonez zespoły wokalne! Jak cieszyły słuch orkiestry! Święto Poloneza zakończyło się, ale na zawsze pozostanie ono w naszej pamięci. Wspaniałe, piękne święto! Niech żyje nie tylko 100 lat, ale wiecznie!

Nadzieja Charytończyk

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »