Niech żyje festiwal! PDF Drukuj Email
Autor: Natalia Szapniewska   
02.09.2009.

Niech żyje festiwal! 

23 sierpnia w Dąbrówce odbył się 9 z kolei festiwal „Kanał Augustowski w kulturze trzech narodów”

„Witamy serdecznie wszystkich gości, dziś Kanał Augustowski serdecznie Was gości!” – takie miłe słowa powitania na trzech językach (polskim, białoruskim i litewskim) już od 9 lat słyszymy na końcu sierpnia w rejonie śluzy Dąbrówka, na tradycyjnym festiwalu „Kanał Augustowski w kulturze trzech narodów”.

Tegoroczne spotkanie kulturalne odbyło się w niedzielę 23 sierpnia br. Inicjatorem festiwalu jest Związek Polaków na Białorusi przy wsparciu Administracji Rejonu Grodzieńskiego i Obwodu Grodzieńskiego oraz Działu Kultury Grodzieńskiego Rejonowego Komitetu Wykonawczego.

Tego dnia Kanał Augustowski przyjmował wielu ludzi – uczestników i widzów, którzy przyszli i przyjechali nie zważając na nienajlepszą dla tej pory roku deszczową pogodę. Organizatorzy i uczestnicy dołożyli wszelkich starań, aby gości Kanału wspaniale spędzili czas w ciepłej rodzinnej atmosferze, oglądając występy zespołów artystycznych i bawiąc się w gronie towarzyskim. Spotkanie to jest jaskrawym przykładem rosnącej popularności tego przedsięwzięcia kulturalnego i uroku Kanału Augustowskiego. Ludzie rożnych narodowości zbierają się tu, aby pokazać bogactwo swych kultur, utrwalić w pamięci młodego pokolenia narodowe zwyczaje, poczuć radość bycia razem, zaśpiewać i zatańczyć.

Od 11 godziny pracowała wystawa przepięknych rękodzieł utalentowanych rzemieślników z całej Grodzieńszczyzny, obrazów i wyrobów ze szkła, słomki, skóry i gliny. Nie zabrakło tradycyjnego poczęstunku. Chętni mogli spróbować piwa, smacznego białoruskiego kwasu, szaszłyków, zupy rybnej i wielu innych potraw.

Festiwal rozpoczął się uroczystym przejściem wszystkich uczestników przez śluzę i most do sceny artystycznej.

O znaczeniu tego spotkania trzech kultur, jego kontynuacji dużo powiedziano podczas uroczystej inauguracji festiwalu. Zastępca przewodniczącego Grodzieńskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego Igor Żuk powiedział: „Festiwal nasz nabiera mocy i stopniowo przeobraża się w święto kultur już nie tylko trzech narodów, lecz i innych narodowości, zamieszkujących w naszym gościnnym kraju. Jest to festiwal harmonii międzynarodowych stosunków, współbrzmienia narodowej twórczości, kultury i tradycji”.

Przewodniczący Rejonowego Komitetu Wykonawczego Jan Wasilewski zaznaczył, że „naszym narodom losem jest przeznaczono być razem, rozwijać atmosferę przyjaźni i tolerancji, a my ze swego boku robimy wszystko, co jest możliwe dla zachowania różnobarwności wszystkich kultur naszego kraju”.

„Augustowski Kanał zawsze był wyjątkowym zakątkiem piękna, który przyciągał miłośników kultury jeszcze nawet  w czasach do wojennych, a za ostatnie dziesięciolecie, dzięki talentu i pracy ludzi na rzecz piękna natury, kanał sprowadza do siebie tysiące miłośników przyrody, sportu i tradycji. Białoruś jest państwem wielonarodowym i ZPB zawsze dąży ku temu, aby utrwalać i pomnażać założone tradycje tolerancji między narodami. Kanał jest samą krótką magistralą, która łączy trzy nasze państwa i miejmy nadzieję, że będzie to też najkrótsza droga do ludzkich serc, droga szacunku, przyjaźni i tolerancji” – powiedział Józef Łucznik, prezes Związku Polaków na Białorusi.

W imieniu Zarządu Białoruskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego w Polsce, życzenia przekazał Jan Syczewski: Image„Chciałbym serdecznie podziękować organizatorom od imienia całego naszego stowarzyszenia za zaproszenie na ten festiwal. Rozumiem, że symbolem festiwalu jest współpraca narodowa, pokój i szczęście ludzi. Jestem głęboko przekonany, że należymy do bardzo szczęśliwego pokolenia, ponieważ już 64 lata mieszkamy w regionie, w którym nie ma największego nieszczęścia ludzkości – wojny. I to nasze tak liczne spotkanie jest temu potwierdzeniem. Mamy możliwość poznania się nawzajem, pogodzenia się ze sobą i nawiązywania przyjaźni międzynarodowej i międzykonfesyjnej”.

Image„Chciałbym powiedzieć, że za wieki pobudowaliśmy piękne miasta, stworzyliśmy i obroniliśmy niezależność naszych krajów, my mamy swe odrębne i samoistne kultury, umiemy dobrze pracować,  pięknie tańczyć i śpiewać oraz razem bronić swej wolności. O czym świadczy wspólne przedsięwzięcie naszych przodków, któremu w następnym roku spełni się 600 lat – bitwa pod Grunwaldem. Zawsze byliśmy i będziemy razem, ponieważ w tym jest nasza moc, godność i są nasze korzenia” – ze wzruszeniem zaznaczył Algimand Dziargińczus, przewodniczący Grodzieńskiego Stowarzyszenia Litwinów „Tewine”.   

Polską kulturę w kilkugodzinnym koncercie dostojnie reprezentowały zespoły „Kresowianki”, „Świtezianka”, „Przyjaciele” z Nowogródka, „Polskie echo Ostrowca”, zespół taneczny „Błyskawiczka” ze Słonimia, zespoły z Domu Polskiego w Lidzie – „Sybirak”, „Memoria”, „Anżelika” i „Zabawy”, grupa wokalna z Sopockinia oraz chór Domu Kultury z Putryszek.

Na scenie festiwalowej swymi talentami popisywały się „Gitmianie” – Stowarzyszenie Litwinów z Polesia, „Ruta” - Stowarzyszenie Litwinów z Lidy i Raduńskie Stowarzyszenie Litwinów „Linialis”.

ImageObszerną i utalentowaną była i białoruska część koncertu, w której występowali artyści rejonu Grodzieńskiego, zespoły: „Kuranty” z Białegostoku, „Pamięć” z Putryszek, „Wiesiałucha energetyczna” z Grodna i inne.

Każda melodia, każde słowo wykonywanych piosenek, każdy ruch taneczny dolatywał do wdzięcznych widzów, cieszył serce, wzruszał duszę i pociągał do tańca. Ponieważ dzięki staraniom artystów i oklaskom widowni w końcu rozświetliły się chmury i wyjrzało słońce. Taki uśmiech natury sprawił, że przestało padać i po wodzie zaczęły krążyć łódki, kajaki i rowery wodne, że ludzie cieszyli się nawzajem słońcu, temu spotkaniu, pięknej naturze i życiu.

Na początku XIX w. zbudowano ten szlak wodny, który służył jako magistrala handlowa. W nasze czasy odnowiono go, żeby ten piękny zakątek natury nadal służył ludziom – jednoczył kulturalnie. Augustowski kanał płynie przez tereny, które są pod względem etnicznym i narodowym bardzo ze sobą związane, z tego powodu szerzą się kontakty międzyludzkie, co znaczy, że granice stają się bardziej przeźroczyste. Przecież dla większości z nas te miejscowości są cząstką naszej małej ojczyzny, a znaczy i duszy, które swym pięknem jednoczą narody. A więc - będziemy spodziewać się na lepszą pogodę i czekać na następny festiwal. Niech żyje bal, niech żyje festiwal!

Natalia Szapniewska
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »