Na drodze prawdy PDF Drukuj Email
Autor: Natalia Szapniewska   
29.09.2009.
Na drodze prawdy VII Zjazd ZPB
W sobotę 12 września odbył się VII Zjazd ZPB. Było to podsumowanie czteroletniej kadencji i wybranie godnych zaufania przedstawicieli na kolejne cztery lata naszej działalności.

Delegaci przybyli do Grodna jeszcze w piątek, dlatego mieli więc okazję do zwiedzenia pięknych zabytków naszego miasta.

W sobotę VII Zjazd ZPB tradycyjnie rozpoczął się uroczystą mszą św. w katedrze grodzieńskiej.

Na drodze prawdy Na Zjazd przyjechało 143 delegatów z różnych zakątków Białorusi. Przybyli też dziennikarze, honorowi goście i przedstawiciele władz: Leonid Gulako – pełnomocnik ds. religii i narodowości RB, Paweł Łatuszko – minister kultury RB, Kazimierz Faryno – zastępca ministra edukacji RB, Igor Żuk – zastępca przewodniczącego Grodzieńskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego, Mieczysław Kościk – przedstawiciel Izby Reprezentantów RB, Borys Koziełkow – przewodniczący Grodzieńskiego Miejskiego Komitetu Wykonawczego i inni zaproszeni.

Na drodze prawdy Mimo wysłania wielu imiennych zaproszeń nikt z przedstawicieli rządu ani korpusu dyplomatycznego RP na Zjazd nie przyjechał.     

„Wy, Polacy, jak i inni przedstawiciele narodowości mieszkających na terytorium RB, kochacie tę ziemię, na której żyjecie i pracujecie, wychowujecie tu swoje dzieci i szanujecie przodków, kontynuujecie ich piękne tradycje i kulturę, rozmawiacie w swoim języku. Na dzień dzisiejszy nasze państwo robi wszystko, żeby na naszej białoruskiej ziemi zgodnie sąsiadowali ludzie różnych kultur i wyznań religijnych. Związek Polaków na Białorusi razem z innymi organizacjami społecznymi naszego państwa zawsze pracował i pracuje w dziedzinie umocnienia i zachowania panującej społeczno-politycznej stabilizacji w naszym kraju. Bezsprzecznie jest to, że ten już VII Zjazd ZPB będzie sprzyjać współpracy państwa i mniejszości polskiej, konsolidacji społeczności i rozkwitu naszego kochanego kraju. Szczerze życzę Zjazdowi owocnej i konstruktywnej pracy, a jego uczestnikom dobrego zdrowia, optymizmu, szczęścia w waszych domach i sukcesów w pracy” – takie słowa powitania wszystkim obecnym na sali delegatom powiedział Leonid Gulako.

„W dzisiejszym tak bardzo uroczystym i ważnym dla nas wszystkich dniu otwarcia VII Zjazdu ZPB pragnę skierować do państwa serdeczne słowa powitania w imieniu wszystkich Polaków zrzeszonych w naszej organizacji. Minęły już cztery lata statutowej działalności, które wymagają szczególnej analizy, podsumowania i podjęcia zadań na następne lata pracy...” - pierwszym punktem programu było sprawozdanie ustępującego prezesa ZPB Józefa Łucznika, podczas którego szczegółowo opowiedział o pracy i działalności naszego zjednoczenia społecznego.

O pracy Rady Naczelnej ZPB mówił wiceprezes RN minionej kadencji Wiktor Bogdan: „Rada Naczelna na przeciągu 4 lat zwoływana była regularnie dwa razy na roku według wymagań naszego Statutu. Na tych posiedzeniach wysłuchiwano sprawozdania prezesa ZPB Józefa Łucznika o pracy Zarządu za miniony okres, sprawozdania dyrektorów szkół z polskim językiem nauczania, sprawozdania działów oświaty, kultury i sportu ZPB, gazety „Głos znad Niemna”. Wysłuchiwano także sprawozdania finansowego, zatwierdzano plany pracy oddziałów i nawiązywania kontaktów z Macierzą na te wszystkie lata. W sumie można powiedzieć, że pracowaliśmy aktywnie. Do Rady Naczelnej (minionej kadencji – red.) należy ponad 30 osób, które zawsze przyjeżdżały na spotkania, zawsze był kworum, także byli zapraszani goście i przedstawiciele władz, w tym Ministerstwa Sprawiedliwości... Myślę, że dzisiaj te wszystkie osoby, które przyjechały na Zjazd, są gotowe pokazać siebie i swą działalność na rzecz odrodzenia naszej polskości. Nie zważając na liczne przeszkody, wierzę w siebie i w was wszystkich, ponieważ tylko naszą pracą i wiarą zwyciężymy te przeszkody i pozostawimy za sobą te problemy”.

Występując w debatach zasłużona działaczka ZPB Leonarda Rewkowska, prezes Słonimskiego Rejonowego Oddziału ZPB: „Drodzy Rodacy! Stoi dzisiaj przed nami wielka odpowiedzialność za przyszłość narodu polskiego na Białorusi. Świat jest teraz pogrążony w kryzysie finansowym. Nasz ZPB jest pogrążony w kryzysie duchowym, który zaczął się niestety dłużej wcześniej niż ten światowy, a właśnie w 2004r., kiedy zaczęły się kłótnie i podziały. W marcu 2005r. nasz Związek wpadł do przepaści. Zdawało się, że wszystko już jest skończone, wszystko upadło, że nawet już nasza polska gazeta przestała wychodzić. Lecz siła naszych rodaków pokazała, że z nami jeszcze nie skończono, że potrafiliśmy w tych najtrudniejszych warunkach istnieć, powstaliśmy. Nasza organizacja nie po prostu istnieje, a jak mieliśmy dzisiaj okazję przekonać się z licznych występów prezesów oddziałów ZPB, nasza organizacja pracuje, co daje nadzieję na to, że pokonamy wkrótce ten kryzys duchowy i że uda się nam nasze polskie sprawy podnieść na jeszcze bardziej wysoki poziom. W pierwszej kolejności to oczywiście dotyczy języka polskiego. Bo bardzo chcielibyśmy, żeby nasi wnukowie języka ojczystego nie wyrzekli się, a to będzie tylko wtedy, jeżeli ten język będzie brzmieć w rodzinie i na co dzień. Kiedy 20 lat temu zbierałam pierwsze kółko języka polskiego, musieliśmy pokonać opór władz i obawy rodziców. A teraz jest faktem, że państwo białoruskie pomaga i jeżeli nasze dzieci uczą się języka polskiego, to zawdzięczamy to temu, że ten język jest prowadzony w szkołach państwowych, a nauczycielom polskiego płaci państwo białoruskie. Lecz na żal liczba dzieci uczących się języka polskiego zmniejsza się z każdym rokiem. Wszystko dzisiaj spadło na barki nauczycieli. Bardzo potrzebujemy podręczników. Trzeba zadbać, by każde dziecko miało swój podręcznik. Bardzo proszę też wszystkich obecnych honorowych gości o wprowadzenie telewizyjnego programu w języku polskim, gdzie moglibyśmy opowiedzieć widzom o swej pracy, przedstawić nasze najciekawsze przedsięwzięcia i gdzie nas wszystkich uczyliby prawidłowej polszczyzny. Ponieważ jeżeli ta polszczyzna będzie piękna, wszyscy zechcą jej się uczyć i telewizja nam w tym bardzo pomoże.

Uważam, że praca naszego Zarządu na czele z Józefem Łucznikiem pomimo wszystkich trudności, które przeżyliśmy za te lata, była dobra, bo więcej w tych warunkach byłoby zrobić po prostu niemożliwie. Mam nadzieje, że nasze najważniejsze zadania statutowe – rozwój polskiego szkolnictwa i kultury polskiej będą nadal rozwijać się i na następny Zjazd zbierzemy się jeszcze w lepszym humorze” – podkreśliła Leonarda Rewkowska.

Po debatach wystąpił Stanisław Siemaszko, kandydat na stanowisko prezesa ZPB. W swym programie wyborczym określił cele swego przyszłego działania i dotknął różnych aktualnych pytań, powstających przed członkami ZPB.  „To, oczywiście, wspaniale, że główne cele naszej działalności to rozwój polskiego języka, kultury i odrodzenie naszych tradycji narodowych. Cały ten kalejdoskop przygotowywanych przez ZPB przedsięwzięć wypełnia skarbnicę kulturalną naszego kraju i czyni ją bogatszą i jaskrawszą. Jednak chcę dziś zadać każdemu z państwa pytanie: „Czy to dobrze czekać na pomoc, wyglądać wsparcia finansowego, kiedy sami możemy zarobić na utrzymanie Domów Polskich i przeprowadzenie imprez. Przyszedłem dziś zaproponować Państwu wyjście z zaistniałej sytuacji. Jeżeli chcemy zebrać plony, powinniśmy razem wziąć się do pracy. Powinniśmy wzmocnić autorytet ZPB, żebyśmy mogli być dla otoczenia przykładem. Jestem gotów nauczyć Państwa, jak realizować najbardziej ambitne plany, żeby nasz Związek krzepnął, a wraz z nim krzepła i rozwijała się nasza Białoruś”- powiedział podczas swego wystąpienia Stanisław Siemaszko, który został wybrany na prezesa ZPB większością głosów zebranych na Zjeździe delegatów. Życzymy mu owocnej pracy i sukcesów na tej nowej drodze.

Prezesowi w pełnieniu jego obowiązków, a także odbudowywaniu autorytetu ZPB i wykonywaniu zadań statutowych pomagać będą zastępcy, Zarząd Główny ZPB z członków RN ZPB oraz Rada Naczelna ZPB w składzie 30 osób.


Zarząd Główny ZPB

1.    Stanisław Siemaszko, prezes ZPB

2.    Mieczysław Łysy, wiceprezes ZPB

3.    Wiktor Bogdan, wiceprezes ZPB

4.    Helena Bohdan, wiceprezes ZPB

5.    Czesław Augustynowicz, członek RN ZPB

6.    Halina Żydkiewicz, prezes Lidzkiego Rejonowego Oddziału ZPB

7.    Dymitr Korol, członek RN ZPB

8.    Edward Kołosza, członek RN ZPB

9.    Teresa Moroz, prezes Ostrowieckiego Rejonowego Oddziału ZPB

10.    Janina Prudnikowa, prezes Lachowickiego Rejonowego Oddziału ZPB


Gratulujemy i życzymy owocnej pracy!

Natalia Szapniewska
 

Mgr Witalia Naumowicz-Panasiuk Głosowi
Mgr Witalia Naumowicz-Panasiuk:

- Słuchając dziś wystąpień delegatów na Zjazd, mogłam wywnioskować, że jednym z najbardziej ostrych problemów stojących przez ZPB jest zakaz wjazdu do Macierzy. W tym roku chciałam wraz z synkiem wyjechać na pielgrzymkę na Jasną Górę – lecz jako „wróg narodu” dla pewnej grupki ludzi „prężnie działających” na drodze rozłamu i oczerniania ludzi zasłużonych dla polskości – tylko ja jedna pośród całej grupy nauczycieli nie otrzymałam wizy polskiej… Powstają pytania; Za co? Na jakiej podstawie? Jakim prawem? I kto musi ponieść za to odpowiedzialność?
Do ZPB należę od 1991r., w tym samym roku wyjechałam na studia do Polski. Tym czasem na Białorusi dzięki ogromnemu entuzjazmowi i wysiłkowi miejscowych działaczy związkowych, społeczności polskiej Grodna zostały otwarte pierwsze dwie klasy z polskim językiem wykładowym, w 1992r. – następne polskie klasy. Wróciwszy w 1993r. do Grodna bez wahania podjęłam pracę społeczną w ZPB, uzbierałam dzieci do swojej klasy i od września zaczęłam pracę zawodową. Każdego roku tych klas przybywało. Nauczanie w języku polskim było atrakcyjne, marzyli o tym rodzice i dziadkowie tych dzieci, ponieważ przez tyle lat nie było możliwości nie to że nauczania, ale i rozmawiania w języku ojczystym.
Pamiętam pewne wydarzenie przed laty… Uczestniczyłam z uczniami w spotkaniu z nowowybranym wówczas prezydentem Aleksandrem Łukaszenką przy Pałacu Kultury Chemików w Grodnie. Zebrany tłum przepuścił nas do przodu, ponieważ myśleli, że chcemy zorganizowanie powitać prezydenta, a jak ludzie usłyszeli, że dzieci rozmawiają po polsku zaczęli wołać: „Chcemy polskiej szkoły!”. Dzieci też zaczęły powtarzać to hasło. I o dziwo! Prezydent z uśmiechem kroczy do nas, wita się z dziećmi i nauczycielami i mówi o tym, że wie i będzie pamiętał o nas i obiecuje, że Polakom pomoże…
Zmieniło się dużo w naszym życiu, w życiu ZPB, a w najbardziej trudnej chwili przed czterema latami i do dnia dzisiejszego ten człowiek spełnia dane przez siebie słowo.
Praca w Polskiej Szkole w Grodnie, społeczna praca w ZPB, wykładanie języka polskiego w szkole nr 20 w Grodnie, w Liceum społecznym Polskiej Macierzy Szkolnej, pełnienie obowiązków dyrektor Szkoły Społecznej ZPB w Grodnie, praca społeczna w Duszpasterstwie Nauczycieli Katolickich, udział w konferencjach naukowych w kraju i za granicą itd.
Czym zasłużyłam za zakaz wjazdu do RP? Pytanie to do dziś dnia pozostaje otwarte. A przecież wielce zasłużone osoby dla nas Polaków, mieszkających na Białorusi, jak i dla państwa polskiego – odchodzą… Tak jak śp. Apoloniusz Woliński, żołnierz WP, pierwszy nauczyciel języka polskiego pod koniec lat 80. w Grodnie. Chcę przypomnieć przy tej okazji słowa wielkiego Polaka ks. Jana Twardowskiego - „śpieszcie się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”.
Jestem przekonana, że nie jest ważne jak wysokie stanowisko w organizacji społecznej może zajmować człowiek, a ważne jest czy potrafi pokładane nadzieje setek ludzi wykorzystać w ich obronie. W obronie idei, która była założona jeszcze przed 20-tu laty – idei odrodzenia, a w późniejszym okresie rozwoju polskości na Białorusi. Obrony od całkowitego rozłamu mającej ogromne znaczenie na Białorusi i poza granicami państwa organizacji społecznej.
Mam nadzieję, że w przyszłości ZPB będzie nadal rozwijać się w dobrym kierunku i nowy etap rozwoju będzie mniej skomplikowany, a bardziej pomyślny dla organizacji. Wierzę, że będzie etapem zgody i pojednania. A my wszyscy wbrew woli rozłamowców musimy kroczyć dalej. Czas wszystkie rany zagoi, a w historii naszej organizacji społecznej zapiszą się wszystkie wydarzenia tak pozytywne jak i negatywne – na zawsze.
Jest wiele możliwości do udowodnienia, że Polacy mogą być tolerancyjni, wyrozumiali, żyć zgodnie z wiarą i sumieniem. Potrafią nie odchylać się od czasami nieprostej drogi w dążeniu do określonego celu – jedności organizacji, krzewieniu kultury, tradycji narodowych i szerzeniu zakresu nauczania języka polskiego

Głosowi
Helena Bohdan, wiceprezes ZPB:

- Odbył się VII Zjazd Społecznego Zjednoczenia „Związek Polaków na Białorusi”. Bardzo na niego czekaliśmy, pokładaliśmy w nim nadzieję i myślę, że nie zawiedziemy się na tych osobach, które wybraliśmy.  Wolą większości jestem jedną z nich. Wiceprezes ZPB to bardzo wysokie stanowisko, które zobowiązuje do bardzo aktywnego i rzetelnego działania.
Kiedy rozpoczynałam 8 lat temu pracę w ZPB, nawet przez myśl mi nie przeszło, że powierzą mi kiedyś tak wysokie stanowisko. Powiem szczerze, że nigdy nie było to moim celem. Ja tylko przez cały ten czas starałam się jak najlepiej pracować i zawsze robiłam troszeczkę więcej, niż wymagały tego moje obowiązki służbowe. Będąc w redakcji korektorem, zaczęłam pisać artykuły, wyjeżdżałam w delegacje, uczyłam się łamania gazety. Spytacie Państwo, „Dlaczego?”. Otóż nie lubię stać w miejscu. Gdy coś osiągam, stawiam przed sobą kolejny cel i zmierzam w kierunku jego realizacji. Tylko że nie są to takie cele, jak „stołki” czy „teczki”. Najbardziej ważne jest dla mnie to, co pozostawię po sobie w sercach i pamięci ludzi, którzy mnie znają, którzy ze mną pracują. To jest właśnie ten trwały ślad, który nigdy i przez nikogo nie zostanie wymazany.
Wracając do Zjazdu ZPB, chcę powiedzieć, że zadowolona jestem z jego przebiegu, zadowolona jestem ze spotkań, z rozmów, z nastrojów… To spotkanie stało się manifestacją naszej siły, jedności, aktywności i nieobojętności. Cieszę się również, że miałam okazję do spotkania się i wymiany zdań z Czytelnikami ze wszystkich regionów kraju. Zawsze mówiłam, że jestem otwarta na krytykę i cieszę się, że ludzie ją pod moim adresem wypowiadają. Ponieważ ten, kto krytykuje, nie jest obojętny, naprawdę zależy mu na tym, by to, co robisz, było robione jak najlepiej.
Poruszając z trybuny Zjazdu temat listów Czytelników nie mogłam nie wspomnieć o tym, że należy wypowiadać się otwarcie, od własnego imienia i prosto w oczy. Przykrywanie się cudzymi nazwiskami jest po prostu tchórzostwem i kłamstwem, które nie może służyć żadnej dobrej sprawie. Nie tędy droga!
Przed nami nowy etap naszego życia, życia naszego Związku. Zrozumieć należy, że jesteśmy jedną rodziną, że zmierzamy w jednym kierunku i mamy przed sobą jednakowe cele, którymi są: rozwój kultury i języka polskiego, tradycji naszego narodu i jego postaw patriotycznych, a tym samym umocnienie autorytetu Polaka, autorytetu ZPB, autorytetu Polski.
Sobie i Państwu życzę mądrości, odwagi i siły w kroczeniu tą drogą. Byśmy nie zważając na wszelkie przeszkody i przeciwności nie zeszli z drogi prawdy. 
 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »