|
Autor: TZ
|
|
09.04.2010. |
|
Skandal Nieobmyślonym działaniem prowadzącym do dalszego podziału i konfrontacji mianuje zakazy wjazdu do Polski Mieczysław Łysy (na zdj.), wiceprezes ZPB, prezes Mińskiego Obwodowego Oddziału ZPB, który stał kolejną ofiarą tych działań.
Wieczorem 6 kwietnia br. podczas wyjazdu do Polski na przejściu granicznym w Bobrownikach została anulowana mu wielokrotna wiza roczna. „Gdy na polskiej stronie złożyłem paszport do kontroli, zaczął się ruch i ożywienie wśród funkcjonariuszy - mówi Mieczysław Łysy. - Pogranicznicy zachowywali się bardzo uprzejmie i przez cały czas gdzieś telefonowali. Po godzinnych konsultacjach wydano mi decyzję i anulowano wizę”. Wiceprezes ZPB jest oburzony zaistniałą sytuacją i uważa podobne decyzje urzędników polskich za błędne i określa jako regres w stosunkach białorusko-polskich, tym bardziej w świetle powstania komisji polsko-białoruskiej ds. rozwiązania konfliktu wokół ZPB. „Wiza została wystawiona na podstawie zaproszenia Michaiła Aleksiejczyka, Konsula Generalnego RB w Białymstoku - zaznacza Mieczysław Łysy. - Zamierzam bronić swoich praw i poczynić wszelkie kroki do skasowania tej kontrowersyjnej decyzji”. Dwa tygodnie temu wiceprezes ZPB swobodnie przekraczał to przejście graniczne udając się do Białegostoku. „Te wyjazdy są związane z udziałem Związku Polaków w projekcie międzynarodowym - komentuje wiceprezes ZPB. - Będziemy kontynuować naszą pracę nie zważając na utrudnienie warunków tej współpracy. Przykro, ale te zakazy podważają deklarowane demokratyczne postulaty władz polskich oraz rozpalają nienawiść wśród przedstawicieli polskiej narodowości”. TZ |