Pamięci Elizy Orzeszkowej PDF Drukuj Email
Autor: Natalia SZAPNIEWSKA   
24.05.2010.
Pamięci Elizy Orzeszkowej Ostoją była dla wszystkich
W każdym widziała człowieka - z pałacu, czy też z poddasza.
Z sercem schodziła w Niziny i światłem ducha przejasnym
Mrok rozwidniała ponury, gdzie blaski ostatnie gasły,
Ducha świetlistą tęczę przerzucać umiała mosty
Ponad przepaścią przesądów i drogi wyznaczać proste.
Znane upadki i wzloty i krwawą bólu Gehenne;
Umiała z śmietniska życia perły wyławiać bezcenne.
W cierpieniu hartując ducha, ostoją była dla innych
I ból swój kryjąc głęboko, dzień za dniem snuła czynny.
Cel miała jasny i prosty i szła doń żmudnie wytrwale,
Z Niziny wiodąc Ad Astra - rozległe wskazując dale.
Rozbłękitniając braciom szlak chmurny niebieskich pował...
To też pamięć o Niej głęboko Naród w swym sercu zachował.

Jadwiga KORULSKA

18 maja br. w Grodnie obchodzono 100. rocznicę śmierci Elizy Orzeszkowej, która zawsze pozostanie swoistym symbolem miasta. Eliza Orzeszkowa należy do najpopularniejszych polskich pisarzy XX wieku. Jej utwory do dnia dzisiejszego są wznawiane i tłumaczone na wiele języków i cieszą się niegasnącym zainteresowaniem.

Z okazji tej wielkiej rocznicy członkowie ZPB złożyli kwiaty i zapalili znicze na jej grobie na miejscowym cmentarzu pobernardyńskim i przy jej pomniku. W jej intencji w kaplicy cmentarnej odbyła się także msza święta, podczas której ks. Aleksander Pietrowicz powiedział: „Zgromadziliśmy się tu, aby zanieść nasze modlitwy do Boga za osobę, która żyła wśród nas o wiele wcześniej, która wiele włożyła w rozwój literatury, która wiele życia poświęciła, aby podnieść godność kobiety, a jednocześnie wiele zrobiła w trosce o ludzi prostych. I dzisiaj my, którzy żyjemy w XXI wieku, jako wdzięczność za ten trud składamy Bogu w ofierze nasze modlitwy”.


Przy grobie powieściopisarki Helena Bohdan, wiceprezes ZPB powiedziała: „Dzisiaj powiedziano wiele ciepłych słów o Elizie Orzeszkowej i na pewno zabrzmi jeszcze więcej i nie tylko w dniu dzisiejszym, ale dzisiaj pomyślałam sobie, czy maj 100 lat temu był tak piękny, jak dzisiaj? Czy przyroda tak samo pięknie, jak w dniu dzisiejszym, żegnała człowieka, który tę przyrodę niezmiernie kochał? Przecież pani Eliza uwieczniła w swoich utworach nie tylko ludzi, żyjących na tej ziemi, nie tylko naród polski i białoruski, ale uczciła i opisała tę zachwycającą przyrodę nadniemeńską. I może dlatego właśnie z jakiejś nieznanej woli Bożej odeszła do wieczności właśnie w takiej chwili, kiedy przyroda budzi się do życia. Odchodząc, pozostała nie tylko w sercach ludzi, ale i w tych kwiatach, w tych nadniemeńskich łąkach, pozostała na zawsze dopóki trwać będzie ta ziemia. I dziś przychodzimy do niej z wdzięcznością i modlimy się za nią”.

Maria Ejsmont, założycielka muzeum Orzeszkowej, przypomniała zebranym o uroczystościach pogrzebowych znanej grodnianki.

Orzeszkowa była nie tylko pisarką wielkiego formatu, ale też wielką działaczką społeczną, ujmująca się za biednymi i poszkodowanymi. Wyraz tego dała w swoich utworach literackich, w wielu artykułach, w działalności społecznej, gdzie zawsze stawała po stronie pokrzywdzonych. Osiągnęła za życia nie tylko prestiż i sławę, ale również miłość i uznanie narodu. Grodnianie znają Elizę Orzeszkową nie tylko jako pisarkę, ale i jak wspaniałą osobę, która pomogła bardzo wielu ludziom. Zajmowała się działalnością kulturalno-oświatową i charytatywną: prowadziła wykłady z literatury, organizowała masowe czytania, corocznie na Boże Narodzenie zbierała w swym domu przy wspólnej choince sieroty, w jej domu ciągle pracowały czytelnie dla inteligencji, mieszczan i dzieci.

Dalsze obchody uroczystościowe miały miejsce na wieczorze uszanowania pamięci Elizy Orzeszkowej, który odbył się w tak zwanym „szarym domku” przy ulicy, nazwanej jej imieniem, gdzie słynna grodnianka spędziła ostatnie 16 lat swego życia. Od roku 1964 mieszczą się tu działy obsługi Biblioteki Obwodowej. Od 1968 roku pracownicy biblioteki po okruszkach zbierali materiały, przedmioty, dokumenty i książki, które są związane z pisarką i jej epoką. Na mocy decyzji Grodzieńskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego odbyło się tu w 2001r. otwarcie pokoju, upamiętniającego życie i twórczość naszej wybitnej rodaczki. Wszelką pomoc organizacyjną i finansową oraz niezbędne wsparcie Obwodowej Bibliotece świadczyły wówczas organizacje, urzędy i społeczność miasta. Swój wkład w stworzenie tego muzeum wniosły SZ ZPB, Sąd Rejonu Październikowskiego oraz Konsulat Generalny RP w Grodnie.

Właśnie o osobowości Elizy Orzeszkowej, o jej dorobku literackim, o pamięci narodowej jej zasług, mówili przedstawiciele władz lokalnych, dyplomaci, delegacja ZPB, wykładowcy Grodzieńskiego Państwowego Uniwersytetu im. Janki Kupały oraz wielbiciele jej twórczości.

Irena Paszencewa, specjalista Działu Kultury Grodzieńskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego: „Zebraliśmy tu, żeby powiedzieć, że tradycje Elizy Orzeszkowej nie zaginęły i przetrwały do dzisiaj: do tego domku, jak dawniej, przychodzą ludzie po wiedzę, żeby poczytać książki, odwiedzić spotkania muzyczno-literackie, dowiedzieć czegoś nowego i spotkać się z przyjaciółmi. Została odnowiona tradycja noworocznej choinki dla sierot. I jest to wspaniale, że pamiętamy tę wielką powieściopisarkę i staramy się zachować ten cenny dorobek kulturalny, który ona pozostawiła po sobie”.

Igor Popow, kierownik Działu ds. Religii i Narodowości Grodzieńskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego, powiedział, że chociaż dziś przypada okrągła data z dnia śmierci naszej słynnej grodnianki, lecz ona prawie nie wywołuje żadnego tragicznego nastroju i nie tylko dlatego, że jej pogrzeb odbył się już stulecie temu, lecz przede wszystkim dlatego, że twórczość Elizy Orzeszkowej będzie żyć w wieczności. „Jesteśmy dumni z tego, że jest naszym ziomkiem, że żyjemy na tej ziemi, na której ona żyła, że możemy przychodzić do jej domu, w cudownej atmosferze którego nadal mieszka jej duch. Że pozostawiła po sobie wielki dorobek, który nie tylko łączy wokół sobie mnóstwo ludzi, który także wychowuje, zawsze będzie aktualnym, będzie nieść nastrój pozytywny, ponieważ ona była osobą o wielkim sercu” - podkreślił Igor Popow.

Ludmiła Batrakowa, specjalista Działu Pracy Ideologicznej Grodzieńskiego Miejskiego Komitetu Wykonawczego: „Jestem zgodna, że gdy wchodzimy do tego budynku, odczuwamy wspaniały nastrój tego świata, który stworzyła Eliza Orzeszkowa. Dla każdego z nas jest to cząstka polskiej i białoruskiej duszy. W dniu dzisiejszym chcę powiedzieć, że ta piękna ziemia, o której pisała nasza rodaczka, jest dla wszystkich wspólna i jedyna. Radośnie jest dzisiaj patrzeć tu na naszą młodzież i chciałabym zwrócić jej uwagę na to, żeby poznać tę wielką duchowość twórczości Orzeszkowej, trzeba częściej tu przychodzić, czytać jej utwory w różnych językach, w których duszą odczujecie swych przodków, swe korzenie”.

Jak zauważył Aleksiej Pietkiewicz, profesor Grodzieńskiego Państwowego Uniwersytetu im. Janki Kupały, „Orzeszkowa jest nie tylko unikatową postacią historyczną, była też bardzo rzadką osobowością w tym stylu życia, który prowadziła. Przecież trzeba zaznaczyć, że w tej miejscowości żyła prawie przez całe swe życie. Grodno w te czasy było małym prowincjonalnym miastem na samym skraju tegorocznego Imperium Rosyjskiego. Ją, już wielką powieściopisarkę, nie jeden raz zapraszały do siebie Warszawa, Kraków i nawet Paryż. Pozostała tu, dlatego że uważała, że wartość każdego człowieka mierzy się przede wszystkim tym, w jakim stopniu jest wierny swej ziemi ojczystej”.

Witalia Naumowicz-Panasiuk, jedna z pierwszych nauczycielek języka polskiego w Grodnie, czołowy współpracownik naukowy Narodowego Archiwum Historycznego Białorusi w Grodnie, przypomniała zebranym słowa, które powiedziała Eliza Orzeszkowa w 1907r., gdy nadano jej tytuł honorowej obywatelki miasta: „Szczycić się będę tytułem honorowej obywatelki tego miasta i słodka mi będzie myśl, że imię moje wypisano u jednej z dróg, które je przerzynają. Przypominać będzie przechodnim, gdy już tu nie będę, że niegdyś byłam”.

„Dzisiaj z wdzięcznością wspominamy o tak światłej i mądrej osobie i zadajemy pytanie, a jak w ten czas współczesny mogła by autorka powieści „Nad Niemnem” ująć w swych utworach nasz świat? I co dzisiaj my, grodnianie, mogliśmy powiedzieć powieściopisarce? Myślę, że moglibyśmy powiedzieć: droga Pani, spacerujemy tymi samymi ulicami, którymi i ty niegdyś spacerowałaś. Oglądamy te same rzeki, piękno których opisywałaś w swych utworach. Cieszymy się tak samo, jak i ty, światłem księżyca i gwiazd, ciepłem słońca, nawet oddychamy tym samym powietrzem. Droga Pani, wszystko dookoła nas niby to samo, ale jak inne od tego, co było w przeszłości...” - powiedziała Witalia Naumowicz-Panasiuk.

Minęło już stulecie bez Orzeszkowej, a my pragniemy jej mówić na zawsze „dziękujemy”, pamiętamy i jesteśmy dumni z naszej słynnej rodaczki, która kochała swój naród, oddając mu swe szczere serce i swą wspaniałą duszę.

Natalia SZAPNIEWSKA
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »