Podniosła chwila PDF Drukuj Email
Autor: Natalia SZAPNIEWSKA   
12.07.2010.
Podniosła chwila Polonistyka grodzieńska
Czasy studenckie to dla wielu z nas najmilsze chwile w życiu. Wtedy wchodziliśmy w dorosłość. Wtedy rodziły się znajomości, przyjaźnie, miłości. Razem ze znajomymi spędzaliśmy czas zarówno na uniwersytecie, jak i poza nim. Chodziliśmy na zajęcia, ale także - do kina, teatru, czy na koncerty. Rozmawialiśmy o historii, polityce, książkach, filmach, czy o sporcie. Snuliśmy plany na przyszłość…

Zastanawialiśmy się, co będziemy robić za 5, 10, 20 lat. Niektórzy z nas studiowali filologię polską pięć lat, inni krócej, inni wreszcie - o wiele dłużej. Mamy różne poglądy polityczne, różne zainteresowania. Robimy bardzo różne rzeczy. Ale jedno nas łączy - jesteśmy absolwentami polonistyki na Uniwersytecie Grodzieńskim im. Janki Kupały - jednej z najlepszych uczelni na Białorusi, wielkie grono absolwentów której popełnia się z każdym rokiem.

Kolejna uroczystość wręczenia dyplomów ukończenia studiów filologicznych na tej uczelni wyższej odbyła się 30 czerwca br. Po wysłuchaniu Hymnu Państwowego oraz powitaniu wszystkich zebranych, odbyło się wręczenie dyplomów absolwentom filologii polskiej, rosyjskiej i białoruskiej. Na tę uroczystość zaproszono wielu gości: promotorzy, recenzenci, przedstawiciele władz i mas mediów, instytucji zaprzyjaźnionych oraz pracownicy uczelni. Wręczenie dyplomów odbyło się w podniosłej atmosferze. Tego dnia absolwentom również towarzyszyli rodziny, krewni, przyjaciele, powiedziano dużo ciepłych słów podziękowania i życzeń wykładowcom i byłym studentom.

Dyplomy 20 absolwentkom filologii polskiej wręczyła Swietłana Musijenko, profesor i kierownik katedry, która zwróciła się do wszystkich absolwentów: „Drodzy przyjaciele i koledzy, serdecznie gratuluję Wam. Uzyskany przez Was dyplom nazywany jest startem w życie, więc pragnę, by był on również startem Waszego szczęścia, dobrego zdrowia i sukcesów. Życzę, żeby staliście się nie tylko fachowcami, ale i dobrymi ludźmi. Mam nadzieję, że nasz wspólny zawód - filologia, Wam w tym pomoże, bo ta nauka naprawdę jest w centrum wszystkich nauk i badań, ponieważ bez słowa w tym świecie nic nie można zrobić. Życzę, byście to słowo nieśli z godnością, żeby Wam było w życiu dobrze, żeby mieliście dzieci i wnuki i żeby przez długi czas pozostawaliście na wysokim poziomie szczęścia i piękna” - powiedziała Swietłana Musijenko.


Po wręczeniu dyplomów

Niestety, w dzisiejszych czasach zawód nauczyciela nie zawsze cieszy się popularnością. Nie zawsze chodzi bynajmniej o zarobki pedagogów. Wprawdzie absolwentki tego roku przyznały się, że chętnie widziałyby siebie w szkole, ale czy uda im się zdobyć taką pracę, czy będzie zapotrzebowanie na nauczyciela polskiego? Wydaje się, że przyczyna nie kryje się w wykładowcach, czy też w uczelni. W szkołach z roku na rok zmniejsza się liczba uczniów, w związku z tym - mniej klas i mniej godzin, zwłaszcza na język polski. Miejmy nadzieję, że sytuacja ta z biegiem czasu zmieni się na lepsze.

A w tak radosnym dniu ukończenia studiów absolwentki filologii polskiej dzieliły się ze mną swymi wrażeniami: „Całym swym sercem odczuwamy podniosłość tego uroczystego momentu, mamy dużo pozytywnych emocji.  Wiemy, że to już się nie powtórzy i pragniemy zapamiętać ten moment na zawsze. Z radością i jednocześnie ze smutkiem przypominamy lata swej nauki: emocje egzaminów wstępnych, ciekawe lekcje i seminaria, egzaminy i wyjazdy na praktyki do Polski, dzięki którym poznawałyśmy „żywy” język i kulturę polską oraz zwiedziłyśmy mnóstwo uroczych zakątków tego pięknego kraju. Było wszystko: i nauka, i rozrywka, i przyjaźń, i miłość, i łzy radości, i łzy smutku - wszystko, bez czego nie można wyobrazić życia studentów. Lecz najważniejsze jest to, że stałyśmy się filologami, specjalistami w dziedzinie filologii polskiej. Dużo słów podziękowania chciałyśmy przekazać na łamach Głosu wszystkim naszym wykładowcom. To są ludzie ogromnego serca, przygotowali nas nie tylko jako specjalistów w dziedzinie nauki, ale też nauczyli nas rozumienia życia, dawali nam cenne wskazówki życiowe”.

A wszystkim tym, którzy dopiero dostają się na studia, absolwentki życzyły „dużo odwagi, żeby to, w co wieżą spełniło się, żeby wszystko szło od serca, żeby byli zaangażowani nie tylko w naukę, ale też chętnie brali udział w życiu uniwersyteckim. Trzeba być optymistami i aktywnymi osobami, trzeba dążyć za swym powołaniem i wtedy wszystko się uda”.


O filologii polskiej w Grodnie

Katedra filologii polskiej na uniwersytecie grodzieńskim istnieje od 1989 roku. Egzaminy wstępne na ten kierunek w tym roku jak zawsze zdaje się na zasadach ogólnopaństwowych: przyszli studenci piszą testy, zdają egzamin pisemny z języka białoruskiego oraz 2 ustne - z literatury białoruskiej i historii Białorusi.   Od kandydatów nie wymaga się znajomości języka, który chcieliby studiować. Jak zauważyła prof. Swietłana Musijenko, tak się stało, że dziś trudno poznać, na jaki dokładnie kierunek dostają się studenci, jeżeli chodzi o filologię polską i trzeba konkretnie wskazać język, który jest językiem specjalizacji. Niestety na uniwersytecie grodzieńskim, gdzie od 20 lat jest wykładana tylko filologia polska, ona się zaczęła nazywać „filologią słowiańską” i nawet w nawiasach nie wskazuje się, jaki język jest fachowy, dlatego przyszłym studentom trzeba uważać na ten szczegół.

Jak powiedziała kierownik katedry polonistyki, w tym roku na filologię polską przyjmuje się 12 osób na miejsca państwowe. Jest to oczywiście o wiele mniej, niż było, lecz trzeba zaznaczyć, że kierunek ten był rozliczony jeszcze na Związek Radziecki, a teraz ta liczba (zdaniem pani profesor za mała) przewiduje tylko Białoruś. Oczywiście, są jeszcze miejsca płatne.

„Jeżeli chodzi o proces studiów, to jest on, moim zdaniem, lepszy, niż na innych kierunkach - mówi kierownik katedry. - Po pierwsze, już w ciągu 20 lat istnienia polonistyki grodzieńskiej wszystkie przedmioty (a ich liczba wynosi 18) fachowego kierunku koniecznie wykładamy w języku polskim. Na katedrze pracują sami fachowcy. Oprócz przedmiotów podstawowych rozpracowano również system wykładów monograficznych i seminariów, na które zapraszamy wybitnych naukowców z Polski. Oprócz studiów teoretycznych po pierwszym i czwartym roku studiów przewidują się praktyki w Polsce. Stałe praktyki nasi studenci mają na Uniwersytecie Gdańskim oraz w innych miejscach (np. Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie, Uniwersytet Lubelski, Wyższa Szkoła Pedagogiczna w Rzeszowie). Oprócz tych teoretycznych zajęć studenci filologii polskiej piszą prace roczne z języka i literatury polskiej oraz pod koniec studiów - pracę dyplomową. Chciałabym podkreślić, że w tym roku mieliśmy bardzo dobre wyniki: 20 absolwentów, z których 2/3 otrzymali najwyższy stopień. Bardzo mocny i bardzo interesujący był w ogóle cały ten 5. rocznik” - podkreśliła profesor.

W tym roku na polonistyce zachodzą zasadnicze zmiany. Do tej pory student otrzymywał kwalifikację fachową, jako „filolog, wykładowca języka polskiego i literatury polskiej” dodatkową i drugą równolegle otrzymywaną specjalnością była „wykładowca języka białoruskiego i literatury białoruskiej”, od tego roku dodaje się trzeci kierunek - „tłumaczenie”. Dlatego właśnie dla studentów polonistyki wprowadzili jeszcze jedne praktyki, które oni będą mieli w redakcjach gazet, czyli we wszystkich możliwych miejscach, w których jest obecne słowo polskie, co niewątpliwie poszerzy możliwości ulokowania studentów w pracy.

Jak zauważyła prof. Swietłana Musijenko, najważniejszym problemem absolwentów jest odnalezienie pracy. Na cały kraj jest tylko 2 szkoły polskie oraz zredukowane miejsca, w których w jakiejś wersji wykłada się język i literatura polska. „Ale wydaje mi się, że jakość wiedzy naszych absolwentów jest bardzo wysoka, bo dla mnie jest bardzo wielki zaszczyt, że moi absolwenci pracują w Polsce, na Uniwersytecie Moskiewskim, w Sankt-Petersburgu, w Mińsku, czyli wszędzie tam, gdzie zakłada się język i literatura polska” - powiedziała przewodnicząca katedry filologii polskiej.

Do dyspozycji studentów jest biblioteka polska z księgozbiorem ponad 15 tys. książek. Przy katedrze pracuje jedyne na świecie muzeum  Zofii Nałkowskiej, które   prof. Swietłana Musijenko założyła jeszcze w 1989r. Muzeum to pełni rolę nie tylko upamiętnienia pisarki, ponieważ lepsze karty jej twórczości są związane z Grodnem, pełni też funkcję dydaktyczną.

Katedra prowadzi bardzo aktywne życie naukowo-dydaktyczne. Współpracuje z kilkoma uczelniami w Polsce i nie tylko, organizuje wspólne konferencje naukowe. Są to przede wszystkim Akademia Nauk w Moskwie, Uniwersytet Gdański, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie, Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet im. Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz Uniwersytet Białostocki.  

„Ten rok dla nas wszystkich jest wyjątkowy. Odznaczaliśmy 20-lecie Katedry Filologii Polskiej, mamy 20 absolwentek oraz przeprowadziliśmy dwie konferencje międzynarodowe: jedna poświęcona 20. rocznicy naszej katedry i druga - żałobnej dacie - 100-leciu śmierci Elizy Orzeszkowej. Rozporządzeniem rektora naszego uniwersytetu w Grodnie pod moim kierownictwem było założone Centrum Naukowo-Dydaktyczne „Międzynarodowy Instytut Adama Mickiewicza”.  Członkami tego zjednoczenia są katedra filologii polskiej na Uniwersytecie Grodzieńskim, Uniwersytet Gdański, Uniwersytet Łódzki, Akademia Nauk w Moskwie, Sorbona, Uniwersytet Białostocki, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie im. Komisji Edukacji Narodowej. Mam nadzieję, że do nas dołączą również i inne uczelnie, bo to jest organizacja otwarta, celem której jest propagowanie i badanie twórczości Adama Mickiewicza, tłumaczenie i wydanie polskiej i światowej klasyki w języku białoruskim oraz doskonalenie naukowego i dydaktycznego procesu pracy katedry filologii polskiej. Z niecierpliwością czekamy na naszych przyszłych studentów i zachęcamy do nauki” - powiedziała prof. Swietłana Musijenko.

Natalia SZAPNIEWSKA,
absolwentka polonistyki grodzieńskiej 2001r.,
fot. autora
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »