Brawo bia³ostoczanom! PDF Drukuj Email
Autor: Tatiana ZALESKA   
15.03.2007.
Przyk³adowy obrazWystêpy go¶cinne bia³ostockiego Teatru Dramatycznego im. Aleksandra Wêgierki w Grodnie

Gor±cymi brawami obdarzyli grodnianie artystów z Bia³egostoku podczas wystêpów 3-4 lutego w Teatrze Dramatycznym. Napiête oczekiwanie zapowiedzianej surrealistycznej komedii absurdu podczas przedstawienia zmienia³o siê wybuchami ¶miechu i zachwytem nad gr± aktorów. Pe³na sala, ¿ywa reakcja widzów, burzliwe oklaski - tak witano artystów-s±siadów po d³ugich latach przerwy we wspó³pracy pomiêdzy grodzieñskim i bia³ostockim teatrami.                                                                                                                             

 

Przedstawienie „C'est la vie!” Francuza Henriego Pierre'a Cami pojawi³o siê w repertuarze Teatru Dramatycznego w Bia³ymstoku w ubieg³ym sezonie. „Zacz±³em czytaæ opowiadania Cami i zrodzi³ siê pomys³ takiego surrealistycznego spektaklu - mówi³ Piotr D±browski, dyrektor teatru bia³ostockiego, podczas konferencji prasowej przed spektaklem w Grodnie. - To czarny humor ¶miej±cy siê ze wszystkiego, z wielu elementów naszego ¿ycia. Przedstawiamy to u siebie na scenie komediowej, gdzie widzowie siedz± przy stolikach z winem, szampanem. To forma spektaklu kabaretowego. A u pañstwa pokazujemy to na scenie w teatrze”. Ale sztuka du¿o na tym nie straci³a i odebrana by³a dobrze, poniewa¿, jak zaznaczy³ Piotr D±browski: „Polacy i Bia³orusini mentalnie i psychicznie, a równie¿ w my¶leniu, poczuciu humoru - s± bardzo bliscy, podobni. I korzenie nasze s± gdzie¶ st±d. Cieszymy siê, ¿e teatr bia³ostocki po tylu latach znów wystêpuje w Grodnie. Tak siê z³o¿y³o, jeste¶my bliscy, a znale¼lismy siê tak - “daleko”, ¿e nie mogli¶my wcze¶niej doje¿d¿aæ”.

 

Wystêp grodnian w grudniu ub. roku w Bia³ymstoku, a rewizyta teatru polskiego w Grodnie - to pocz±tek swoistego dialogu artystycznego placówek twórczych, które maj± du¿o wspólnego.

W repertuarze bia³ostockiego teatru w¶ród licznych spektakli (“Mistrz i Ma³gorzata”, “¦wiêtoszek”, “Ma³e zbrodnie ma³¿eñskie”, “Kolacja na cztery rêce”, “Kobieta nad nami” i in.) znalaz³ siê “Fantom bólu” Wasilija Sigarewa. Odby³a siê prapremiera polska tego rosyjskiego autora z jego udzia³em. Sztukê tego bardzo popularnego m³odego autora rosyjskiego próbowa³ wystawiæ teatr grodzieñski, ale autor wymaga³ bardzo wysokiego honorarium, i pomys³ nie zosta³ zrealizowany w Grodnie.

Natomiast u widzów po obydwu stronach granicy ciesz± siê popularno¶ci± weso³e przedstawienia. “XXI wiek jest dla ludzi, dla ca³ego naszego spo³eczeñstwa dosyæ trudny - mówi³ Piotr D±browski. - Widzowie bardzo ceni± sobie komedie. Ciê¿kie dramaty by³y zawsze dobrze przyjmowane, ale czê¶ciej widzowie chc± rozrywki, chc± wyj¶æ z teatru oczyszczeni przez ¶miech”. Potwierdzeniem sta³o siê to, ¿e spektakl “C'est la vie!” dobrze przyjmowany przez polskiego widza, dobrze odbierali równie¿ widzowie w Grodnie.

Tak na prawdê bariery jêzykowej podczas przedstawienia nie powsta³o, chocia¿ by³y momenty, kiedy uwa¿nie trzeba by³o ws³uchiwaæ siê w szybko mówiony tekst czy piosenkê. Ale dope³nia³a obraz dobra gra aktorska oraz wyra¼na mimika z gestami, co wyja¶nia³o fragment. Weso³e scenki i niezapomniane postacie: pijaczka - artysta Marek Tyszkiewicz, dziadka (raczej babci) w szkockiej spódniczce - Krzysztof £awniczak, wampirzycy Arleta Godziszewska, pal±cych opium - Marek Tyszkiewicz i Piotr Pó³torak, w obrazie pana m³odego (a nawet w jednym z momentów przedstawienia wyskakuj±cy ofiarnie na scenê w kostiumie Adama) - Karol Smaczny, a tak¿e piêkny ¶piew aktorów (np. Agnieszka Mo¿ejko).

 

Podobnie jak teatrem w Grodnie, teatrem w Bia³ymstoku kieruje artysta. Piotr D±browski ³±czy obowi±zki dyrektora, aktora oraz kierownika artystycznego. “Jest to ciê¿ko, ale mam dobrego zastêpcê, wspania³± asystentkê, w ogóle - dobry zespó³ - mówi. - Dlatego np. w tym sezonie mogê pozwoliæ sobie graæ w spektaklach. Muszê to robiæ, bo przede wszystkim jestem aktorem. Moja przygoda w Bia³ymstokiem zaczê³a siê z Bia³ostockim Teatrem Lalek, a oni ju¿ mnie namówili, abym startowa³ do konkursu na dyrektora Teatru Dramatycznego”. W tak wysokim tempie ¿ycia niekiedy zdarzaj± siê i curiosum: dyrektor przyjmuj±c interesanta w kostiumie Poncjusza Pi³ata (z “Mistrza i Ma³gorzaty”) bardzo zaskoczy³ ostatniego i rozweseli³ kolegów. „Po³±czenie tylu funkcji jest mo¿liwe, kiedy ma siê dobry zespó³, technikê, której nie trzeba pilnowaæ (a u nas jest najlepsza w Polsce). Kiedy ma siê pracownie i telewizja do nas siê zwraca, aby festiwal w Sopocie obs³ugiwa³y nasze pracownie. Ludzie wiedz±, co robi± i chc± to robiæ. A zespó³ aktorski jest prawdziwym zespo³em twórczych ludzi”.

Zespó³ bia³ostockiego teatru jest bardzo aktywny. Dwukrotnie bra³ udzia³ w Miêdzynarodowym Festiwalu Teatrów w Kairze w Egipcie, zdoby³ tam nagrodê, wystêpowa³ tak¿e w Londynie. „Po latach zacisza zaczyna siê aktywizowaæ ¿ycie w tym kierunku, czê¶ciej wyje¿d¿amy z wystêpami go¶cinnymi” - zaznacza dyrektor.

 

Teatry Grodna i Bia³egostoku maj± podobne problemy: nie wszystkie plany mog± realizowaæ z powodu... braku pieniêdzy. „Szkoda, ¿e np. telewizja bia³ostocka nie ma pieniêdzy, aby nagrywaæ nasze spektakle. Maj± dobry sprzêt, dobre studio, ale wszystko stoi. Gotowi jeste¶my nagraæ nasze spektakle, które schodz± z afisza. Ale co z tego, jak nie ma na to pieniêdzy” - z gorycz± zaznacza Piotr D±browski. Jego grodzieñski kolega Grigorij Markowiec te¿ z trudem przypomnia³ nagrany sze¶æ latem temu spektakl teatru, zaznaczaj±c, ¿e teraz nie maj± ¿adnych propozycji od telewizji grodzieñskiej czy miñskiej.

 

Wa¿nym elementem wspó³pracy teatrów mo¿e staæ siê realizacja wspólnego spektaklu - “Dziadów” Adama Mickiewicza. “Projekt jest karko³omny - mówi re¿yser i koordynator projektu Piotr D±browski. - Ma byæ realizowany przez artystów z Bia³orusi, Polski i Rosji. Du¿o zale¿y od pieniêdzy, które przewidujemy otrzymaæ z projektów, wnioski których bêd± rozpatrzone latem. Jestem przekonany, ¿e wszystko siê uda. A warto taki projekt realizowaæ”.

Grigorij Markowiec, dyrektor Grodzieñskiego Teatru Dramatycznego, natomiast nie ukrywa podziwu wobec odwagi kolegów z Bia³egostoku w realizacji tego projektu: “Jak w ogóle mo¿na postawiæ “Dziadów”? To mistyka, du¿o tre¶ci o tamtym ¶wiecie... Co my o nim wiemy i jak sobie przedstawiamy? Trudno wyobraziæ, jak to realizowaæ, chocia¿ przeczyta³em utwór po bia³orusku i po polsku. To bêdzie przedstawienie interesuj±ce i egzotycznie”. Obawy kolegi trochê ³agodzi Piotr D±browski: “Wziêli¶my przede wszystkim tê czê¶æ ludyczn±, i to, co nasz region ³±czy. To nie ¿adne patriotyczne historie, które mo¿emy sobie zostawiæ. Chcemy wzi±æ w III czê¶ci improwizacje w wykonaniu m³odych ludzi. Ten fragment pokazuje walkê pokoleñ, bunt m³odych ludzi, charakterystyczny dla ka¿dego pokolenia. Natomiast tematu antyrosyjskiego tu nie ma”.

Mówi±c o dalszej wspó³pracy Piotr D±browski zaznaczy³: „Mamy spektakle, które mo¿emy i chcemy przywie¼æ i pokazaæ. Teraz czekamy na grodzieñski teatr z rewizyt±. A mam nadziejê, ¿e jeszcze w tym sezonie znów odwiedzimy Grodno”.

Tatiana ZALESKA

 
« poprzedni artyku³   nastêpny artyku³ »