| Pytania i propozycje |
| Autor: Tatiana ZALESKA | |
| 20.05.2008. | |
|
Pytania i propozycje 21 marca w Grodzieńskim Obwodowym Komitecie Wykonawczym odbyło się spotkanie robocze Henryka Litwina, Ambasadora RP na Białorusi, Adama Bernatowicza, Konsula Generalnego RP w Grodnie, z przedstawicielami kierownictwa obwodu oraz miasta na czele z Władimirem Sawczenką, przewodniczącym komitetu obwodowego. Dla ambasadora była to pierwsza wizyta oficjalna na Grodzieńszczyznie od podjęcia pracy na Białorusi we wrześniu ub.r. Świetnie rozmawiający po rosyjsku dyplomata polski, odpowiedział na pytania gubernatora, złożył interesujące propozycje kulturalne. Odnowienie więzi - Białoruś to szczególnie ważny dla nas partner - mówił Henryk Litwin. - Musimy mieć stałe kontakty robocze, służbowe i kulturalne. Od początku pracy myślę nad tym, jak odnowić kontakty polsko-białoruskie. Jak zaznaczył podczas spotkania Władimir Sawczenko, to „losy historyczne zrządziły tak, że narody polski i białoruski sąsiadują ze sobą. Państwa nasze odnotowują wzrost gospodarczy, lekko rozwiązujemy zagadnienia w dziedzinach sportu i rozwoju kulturalnego, lecz do omówienia pozostaje wiele spraw. Powinniśmy - przedstawiciele władz i dyplomaci - rozwijać dobre stosunki na rzecz naszych społeczeństw”. Wśród istniejących problemów przewodniczący wymienił brak pełnego zrozumienia w kwestii budowy Kanału Augustowskiego, ruchu przygranicznego, małą intensywność współpracy, pewne trudności w rozmowach z Polską jako członkiem UE. - Nasza obecność w Unii Europejskiej jest dla Białorusi korzystna, ponieważ można efektywniej współpracować oraz wykorzystywać do realizacji projektów dodatkowe pieniądze unijne. Niestety po wejściu Polski do strefy Schengen zamarł ruch i kontakty przygraniczne. Naprawieniu sytuacji powinna służyć praca komisji polsko-białoruskiej. Ostatnio była wyraźnie widoczna współpraca pomiędzy służbami celnymi oraz strażą graniczną. „Pytania wizowe będą omawiane w porządku dwustronnym - zaznaczył Henryk Litwin. - Zawsze mówimy o dialogu pomiędzy placówkami konsularnymi Polski i Białorusi. Szukamy możliwości, by przekroczenie naszej granicy było tańsze dla obywateli Białorusi i Ukrainy”. Przygotowywane są dokumenty o strefie przygranicznej. Ma być ułatwiony reżim wizowy. Mieszkańcy strefy 30-50 km otrzymają specjalny dokument na okres 2 lat, później możliwie na 3-5 lat. Mówiąc o stosunkach polsko-białoruskich w ostatnich latach, dyplomata zaznaczył, że jest, co naprawiać. „Nasz dialog nie był aktywny - stwierdził Henryk Litwin. - Przyjechałem (na Białoruś - red.), aby przekazać aktualne podejście strony polskiej do polsko-białoruskich i białorusko-polskich stosunków.
W planie politycznym istnieją jeszcze nierozwiązane problemy, wśród nich - dotyczące mniejszości narodowych. To bardzo złożone pytania. Będziemy ich rozwiązywać nie pojedynczo, a z partnerami w UE”. Najbardziej aktualnymi dziedzinami współpracy pozostają granica, ekologia oraz gospodarka. Podupadłe w ostatnich czterech latach kontakty pomiędzy miastami siostrzanymi oraz współpraca regionalna, w najbliższym czasie zostaną odnowione. „Należy kroczyć naprzód i rozwijać współpracę, która nie jest dla rządów, władz, a dla społeczeństw - polskiego i białoruskiego” - optymistycznie podsumował Władimir Sawczenko. W końcu marca delegacja województwa lubuskiego odwiedzi Homel na wysokim poziomie regionalnym. Planowane jest spotkanie przedstawicieli biznesu. Zalążkiem reanimowania kontaktów gospodarczych stało się odnowienie eksportu mięsa polskiego. Podczas spotkania poruszono również pytanie o zmianie siedziby Konsulatu Generalnego RP w Grodnie.
Specyficzny dokument Od 28 marca rozpoczęła się procedura wydawania Karty Polaka. Na spotkaniu Władimir Sawczenko zaznaczył, że wprowadzi ona nerwowość do współpracy. W tej sytuacji Henryk Litwin wyjaśnił, że prowadzony jest dialog i strony wyjaśniają swoje pozycje. Strona polska wie o zaniepokojeniu strony białoruskiej, wywołanym wprowadzeniem karty, lecz konstatuje, że nic szczególnego w samej idei karty nie ma. Należy wyjaśnić szczegóły, nie jest bowiem ona taka „straszna”. „Pomoc, niesiona swoim rodakom mieszkającym za granicą, to normalne zjawisko - powiedział ambasador. - Państwo białoruskie to robi, podobnie jak inne państwa. Białoruś kontaktuje się przecież z mniejszością białoruską w Polsce, niesie im pomoc i ułatwia przyjazdy do Macierzy. Karta Polaka to odrębna ustawa. Takie ustawy istnieją w wielu państwach, na terytorium Białorusi podobne dokumenty mają Rosjanie. Także Ukraina ma podobne dokumenty, jak również Austria, Włochy, Węgry, Słowacja, Grecja... To procedura, którą należy prowadzić z szacunkiem do ludzi, aby mogli przyjść do konsulatu i dokonać potrzebnych formalności. Ważna jest wola konkretnego człowieka.”
Współpraca kulturalna - Widzimy, że strona białoruska trochę szybciej prowadzi prace ze swojej strony na Kanale Augustowskim - zaznaczył Henryk Litwin. - Lecz z naszej strony jest więcej obiektów, które powinny przestrzegać zasad ochrony środowiska, kultury i historii. Myślę, że do końca roku prace będą zakończone, możliwie pomoże w tym komisja dwustronnej współpracy gospodarczej, w której jedna z grup będzie opiekować się Kanałem Augustowskim. Dyplomata złożył propozycję kontynuowania, po katedrze grodzieńskiej, prac restauracyjnych, prowadzonych przez specjalistów polskich w innych świątyniach. A w najbliższym czasie przewiduje się posiedzenie wspólnej komisji na poziomie zastępców ministrów kultury Polski i Białorusi na temat współpracy w dziedzinie spuścizny narodowej. Władimir Sawczenko ze swojej strony zwrócił się z prośbą o odnalezienie restauratorów do Starego Zamku w Grodnie: “W Polsce jest większe doświadczenie w tej dziedzinie, zachowało się w waszym kraju wiele zabytków. Proponujemy, aby specjaliści polscy dokonali prac projektowych i odnowienia wyglądu pierwotnego” - zaznaczył. Na większą skalę może być realizowana po tym spotkaniu zaprezentowana przez Henryka Litwina idea odnowienia w obwodzie grodzieńskim pod Nowogródkiem dworku Czombrów. To dworek rodziny Uzłowskich, którego dziś już nie ma, a kiedyś był prototypem mickiewiczowskiego Soplicowa z “Pana Tadeusza”. “To było unikatowe miejsce, w którym i teraz panuje szczególna atmosfera - mówił ambasador. - Zachowała się dokumentacja tego dworku, którą przechowała rodzina. Warto dworek odnowić i założyć tam muzeum “Pana Tadeusza”. Zrobić to wspólnym wysiłkiem białoruskiej, polskiej i litewskiej stron. Kiedy mówimy o wspólnej spuściźnie kulturalnej, to często powstają spory, a to byłoby przykładem, że nie warto kłócić się”. Ta propozycja spotkała się też z aprobatą władz grodzieńskich. Jak zaznaczył Władimir Sawczenko, zadaniem spotkania nie było rozwiązanie wszystkich problemów, a zaznaczenie kierunków i możliwych dróg do ich realizacji. Tatiana ZALESKA
Henryk Litwin, Ambasador RP na Białorusi: Jednym z warunków otrzymania Karty Polaka jest przedstawienie zaświadczenia o działalności w organizacji polonijnej. Czy nie wywoła to jakieś machinacje ze strony organizacji? - Konsulaty realizują ustawę. Jaki będzie efekt praktyczny - zobaczymy. Wydawane zaświadczenie nie zastąpi innych dokumentów. Tak naprawdę w wielu przypadkach takie zaświadczenia nie będą obowiązkowe.
Jak się stało, że wielu Polaków z Białorusi, wieloletnich działaczy organizacji polskich, mają zakaz wjazdu na teren Polski z zastrzeżeniem “niebezpieczny dla obronności państwa polskiego i społeczeństwa polskiego”, chociaż nie mają żadnych przewinień administracyjnych czy karnych? - Prawo nie przewiduje żadnych w tej kwestii tłumaczeń, w tym ze strony instytucji wydających takie zastrzeżenia. We wszystkich krajach europejskich jest takie ustawodawstwo, które mówi, iż tego typu zastrzeżenia określone instytucje wprowadzają bez tłumaczenia przyczyn.
Czy właściwa jest dla państwa demokratycznego taka sytuacja, że zakaz otrzymuje osoba mająca własne zdanie, wypowiadająca swoje opinie, ma pewne poglądy? - To procedury, które urzędy mogą wykorzystywać w trybie indywidualnym. Powtarzam, że to są przypadki, które zapisano w prawie, że wprowadzający zastrzeżenie nie musi go tłumaczyć. |