SONDAŻ
Autor: Lilia Bobko   
12.03.2010.
SONDAŻ Irina Smirnowa, dyrektor
Ludowego Centrum
Rzemiosła, Iwie:
- Po raz pierwszy przyjechałam na ten piękny kiermasz. Jestem pod wrażeniem. Wspaniała organizacja, przyjemnie, że traktuje się nas jak wielkich mistrzów. Przyjechało wielu utalentowanych rzemieślników, dzieła których można zobaczyć i nabyć.

SONDAŻ Oleg Tkaczow, Bobrujsk:

- Dobrze, że tradycja Kiermaszów Kaziukowych odrodziła się mianowicie w Grodnie. Już nie pierwszy raz tu przyjeżdżam: piękne miasto, dobry nastrój, ludzie spacerują i dobrze spędzają czas. Spodziewam się, że przyjadę jeszcze nie jeden raz.


SONDAŻ Tatiana Akulenko, Bobrujsk:

- Pierwszy raz jestem na Kiermaszu Kaziukowym w Grodnie i jestem przyjemnie zaskoczona dobrą organizacją. Poczęstowali obiadem, przydzielili dobre mejsce, w którym stoi nasz stragan. A jacy wspaniali w Grodnie są ludzie! Podobne kiermasze dają moc najróżniejszym emocjom, a to jest bardzo ważne dla kobiety. Biorąc udział w takich imprezach otrzymujemy zapas energii na cały rok. Mówię z całego serca - bardzo mi się podobało.

Helena Bielawska, Bobrujsk:

- Jestem na “Kaziukach” po raz pierwszy. Wszystko pięknie, ale dobrze było by, żeby gdzieś w pobliżu był wózek z herbatą i kawą. Jeszcze trochę zimno, a nie chce się odchodzić z miejsca, żeby znaleźć kawiarnię. Lepiej porozmawiać z ludźmi, odczuć ich przyjazny stosunek. A w ostatnim, wszystko zupełnie dobrze.


SONDAŻ Mirosław Pawluk, Ukraina,

m. Iwano-Frankowsk:

- Po raz pierwszy przyjechałem na Kaziuki. Bardzo podoba mi się Grodno: życzliwi, przyjemni ludzie. Jestem zadowolony z tego, że przyjechałem. Jeżeli zaprosicie, obowiązkowo przyjadę i w przyszłym roku.


SONDAŻ  Sergiusz Bondarenko,

Smorgonie:

- Już po raz trzeci przyjeżdżam na Kaziuki. Bardzo podoba mi się ten kiermasz. Co roku pogoda staje się coraz lepsza. W ogóle podobne jarmarki bardzo sprzyjają twórczemu rozwojowi mistrzów. Lepiej taka forma, niż wystawy w muzeach, ponieważ przychodzi więcej ludzi. Dobrze jest, że powracamy do starych tradycji, kiedy jarmarki odbywały się tylko na placach i rynkach miast.


SONDAŻ Nikołaj Jewchuta, Słonim:

- Po raz drugi jestem na Kaziukach. Bardzo dziękuję organizatorom: dużo miejsca, dużo ludzi, z którymi można porozmawiać, zaprzyjaźnić się. Dużo kupujących, co nas bardzo cieszy. Obowiązkowo przyjedziemy jeszcze.

Rozmawiała Lilia Bobko,
fot. Jarosław Waniukiewicz,
Natalia Szapniewska