Drugi rok z kolei festiwal „Pieśń łączy narody” zebrał miłośników piosenki polskiej w Nowogródku. Stopniowo to przedsięwzięcie kulturalne staje się tradycyjnym w dawnej stolicy Wielkiego Księstwa Litewskiego, gdzie odwiecznie mieszkają obok w zrozumieniu i spokoju przedstawiciele różnych narodowości.
Organizatorzy mówią, że na kolejnych festiwalach możliwie zabrzmią piosenki w różnych językach.
Do nowogródzkiego College Handlowego 25 czerwca br. na zorganizowany przez miejscowy oddział ZPB festiwal zawitali mieszkańcy ziemi nowogródzkiej, miejscowi artyści oraz zespoły z Ostrowca i Słonimia, a także przedstawiciele władz lokalnych oraz goście z Polski.
Na ziemi nowogródzkiej, ziemi Adama Mickiewicza, męczenniczek-nazaretanek, zabrzmiał śpiew polski z wykonaniu utalentowanych artystów-amatorów z Grodzieńszczyzny. Podczas inauguracji powitali zebranych Aleksander Gundar, kierownik działu Nowogródzkiego Rejonowego Komitetu Wykonawczego, Nikołaj Pocieruchin, główny specjalista działu ds. religii i narodowości Grodzieńskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego, oraz Jadwiga Łysa, prezes Nowogródzkiego Oddziału ZPB, prezes RN ZPB.
Artyści na scenie stworzyli wspaniały patriotyczny nastrój, zaczarowali wypełnioną po brzegi widownię muzyką i śpiewem. „Nowogródzkie Kresowianki”, „Świtezianka”, „Polskie Echo Ostrowca”, „Credo” … - zespoły i soliści zmieniali się jeden po drugim.
„Pieśń połączyła nas i wierzymy, że festiwal na stałe wpisze się do historii kulturalnej naszego regionu - mówi Jadwiga Łysa. - Symbolicznie, że słowa pieśni, którą zaśpiewaliśmy, zostały przetłumaczone z języka białoruskiego na język polski przez Marię Dobrzyńską-Karawajską. Wśród naszych gości są krewni i dawni mieszkańcy Nowogródka i była to dla nich przyjemna niespodzianka. Cieszę się, że zebrało się tak dużo ludzi, a język polski i śpiew łączy ludzi różnych narodowości”.
Początkiem obecnego festiwalu było zorganizowanie święta wsi Dąbrowica, na które przyjechali do swoich rodzinnych stron dawni mieszkańcy z Rosji, Łotwy i Polski. Później przez Wsielub piosenka polska doleciała do Nowogródka. I już drugi rok pieśń łączy narody w mieście mickiewiczowskim.
Nad jeziorem
Po występach artyści oraz goście honorowi bawili się nad jeziorem Litówka. Organizatorzy włożyli wiele sił w zorganizowanie spotkania, połączonego z tradycjami Nocy Świętojańskiej.
Były tu i ognisko, i śpiew, i korowody, i wianki, i domowe pierogi z blinami… Wiele trudu włożyli w organizację Walentyna i Sylwestr Bulkowie, którzy byli odpowiedzialni za kuchnię. A maczanka z prawdziwego pieca była hitem tego wieczoru. A jaka smaczna była ucha! Za jej przygotowanie organizatorzy dziękują Mieczysławowi Prokorymowi, który również dostarczył świętującym naczynia.
Tego wieczoru jeszcze długo było słychać śpiew polski… „Różnimy się wiekiem, poglądami, ale łączy nas idea zachowania i podtrzymania kultury polskiej i tradycji - mówi Jadwiga Łysa. - Możemy pokonać wszystkie problemy, trzeba tylko tego chcieć”.




