Rozmowa z Danutą Surmacz, dyrektor Polskiej Szkoły w Grodnie
Od ilu lat pracuje Pani w zawodzie nauczycielskim?
- W zawodzie nauczycielskim pracuję od 14 lat. Pracę w Polskiej Szkole rozpoczęłam w 1997 roku od razu po ukończeniu Uniwersytetu im. M. Kopernika w Toruniu.
Jak wspomina Pani swoje pierwsze spotkanie ze szkołą, pierwsze lekcje, pierwszą klasę?
- Moje pierwsze wrażenie było bardzo przyjemne. Oczywiście, początki były trudne. Wiele spraw było dla mnie zupełnie nowych. Nie z każdą mogłam sobie wówczas poradzić sama, ale miałam wokół siebie samych życzliwych ludzi, którzy chętnie pomagali mi w rozwiązywaniu różnych problemów. Jak każdy rozpoczynający nauczyciel, miałam ogromną tremę przed pierwszymi lekcjami. Pamiętam, jak wiele godzin poświęcałam przygotowaniu się do zajęć. A potem, po ich skończeniu czułam, że to nie tak, że coś trzeba zmieniać.
Czy miała Pani swoją ulubioną klasę, którą Pani pamięta do dziś?
- Pamiętam wszystkie swoje klasy i o każdej mogę powiedzieć, że była moją ulubioną. Każda była inna. Cieszę się, że uczniowie pamiętają o mnie, odwiedzają, składają życzenia z okazji na świąt.
Czy kiedy rozpoczynała Pani pracę w Polskiej Szkole w Grodnie myślała o tym, by zostać dyrektorem?
- W chwili rozpoczęcia pracy nigdy nie myślałam o stanowisku dyrektora, ponieważ już spełniło się wcześniejsze moje marzenie o pracy w zawodzie nauczycielskim.
Czy praca dyrektora szkoły jest ciężka?
- Dyrektor szkoły to funkcja bardzo odpowiedzialna. Nie ukrywam, że praca, którą wykonuję, jest trudna, wymaga odporności psychicznej, a także niesamowitej dyplomacji i wbrew pozorom, bardzo szerokiej wiedzy. Szkoła to nie tylko dydaktyka, opieka i wychowanie, lecz także administracja, remonty, inwestycje. O tym wszystkim cały czas trzeba myśleć. Dyrektor szkoły jest dydaktykiem oraz metodykiem praktycznie wszystkich przedmiotów, gdyż chodzi do nauczycieli na obserwacje i powinien być kompetentny. Ponadto ważne są kontakty z ludźmi. Muszę umieć porozumieć się z nauczycielem, pracownikiem administracji, obsługi, muszę umieć nawiązać poprawne relacje z uczniami, z rodzicami, władzami kuratorium i miasta, a w naszym przypadku, i organizacjami polonijnymi. Szkoła to organizm żywy, zmienny. Ciągle coś się dzieje. Nie powiem, że jest łatwo i bez przeszkód. Ale jest coraz lepiej!
Jak układa się współpraca z gronem pedagogicznym? Jakie cechy szczególnie Pani ceni w nauczycielach i uczniach?
- Grono pedagogiczne znam bardzo dobrze, znam wady i zalety praktycznie każdego nauczyciela. Jak z resztą i oni wiedzą o mnie wszystko, gdyż z większością nauczycieli współpracuję od dawna. Nauczyciele tworzą kreatywną i twórczą kadrę. Bardzo cenię ich profesjonalizm, życzliwość, uśmiech, poczucie humoru, otwartość na zmiany, a nade wszystko te cechy, które dają pewność, że zawsze można na Nich polegać.
W każdym zespole mogą zaistnieć różnice poglądów. Uważam, że z twórczej różnicy poglądów może nastąpić tylko pozytywna zmiana i rozwój. Liczę na budujące spory. Jestem otwarta na konstruktywną dyskusję, krytykę, wymianę poglądów. Jednak jestem przekonana, że jeden wspólny cel – dobro ucznia - zawsze pozwoli wypracować z różnicy poglądów lepsze rozwiązania. Traktuję wszystkich z szacunkiem i życzliwością, ale jednocześnie będę stawiać konsekwentnie określone wymagania.
Czym się różni proces nauczania w Polskiej Szkole od zwykłej?
- Po pierwsze, językiem nauczania. Natomiast szkoła realizuje ze wszystkich przedmiotów program nauczania, zatwierdzony przez Ministerstwo Edukacji RB. Program nauczania języka rosyjskiego i białoruskiego realizuje się w całości, jednak w ciągu zmniejszonej ilości godzin w porównaniu ze szkołami z rosyjskim językiem nauczania. Uczniowie mają możliwość rozpoczęcia nauki języka angielskiego na zajęciach fakultatywnych już od pierwszej klasy. Ponad połowa uczniów szkoły otrzymuje wykształcenie muzyczne. W ciągu 9 lat uczą się gry na wybranych przez siebie instrumentach muzycznych. Mają możliwość uczęszczać na zajęcia kółka tanecznego, grać w szkolnej orkiestrze instrumentów dętych, zespołach skrzypków, gitarzystów, śpiewać w chórze szkolnym, rozwijać swoje zdolności wokalne na zajęciach indywidualnych, zdolności artystyczne, grając w szkolnych przedstawieniach teatralnych. W naszej szkole, jako jedynej w Grodnie, działa drużyna zuchowa i harcerska.
Naszym podstawowym celem, jako szkoły, jest kształtowanie zdrowego i wszechstronnie rozwiniętego młodego człowieka. Myślę, że tą działalność wychowawczą prowadzimy dobrze. W tym roku do szkoły uczęszczało 346 dzieci. Przy takiej liczbie uczniów dyrekcja, pedagog szkolny, psycholog, nauczyciele znają każdego ucznia już od pierwszej klasy, znają ich środowisko rodzinne, co ułatwia działania w procesie wychowawczym.
Stwarzamy dzieciom optymalne warunki i pomagamy na tyle, na ile pozwalają nam możliwości, jednak rodziny nigdy nie zastąpimy, ale możemy ją wspierać. Jako szkoła pokazujemy młodemu człowiekowi alternatywne formy spędzania wolnego czasu, czyli organizujemy przedstawienia, zapraszamy do szkoły ciekawe osoby związane z kulturą i sztuką, uczniowie uczestniczą w wyjazdach.
Wielu gości podkreśla, że w szkole panuje niezwykle miła atmosfera, którą odczuwa się już od progu.
Czy łatwo przechodzi adaptacja dzieci, zwłaszcza pierwszoklasistów do nauczania w języku polskim?
- Większość pierwszoklasistów nie umie mówić po polsku i nie rozumie tego języka. Więc na plecy nauczyciela spada dużo pracy. Proces adaptacji odserwuje i bada dyrekcja szkoły jak również psycholog. Stwarzamy dzieciom warunki, które umożliwiają szybką i łatwą adaptację w szkole oraz nawiązujemy współpracę z rodziną dziecka w celu stworzenia atmosfery wzajemnego zaufania i akceptacji.
W tym roku szkolnym liczna grupa przedszkolaków 5-6 lat uczęszczała na zajęcia przygotowawcze, prowadzone przez nauczycieli naszej szkoły, co ułatwi im proces adaptacji, gdy rozpoczną naukę w roku szkolnym 2011/2012. Podobne zajęcia rozpoczną się już we wrześniu tego roku dla pierwszoklasistów roku 2012/2013.
Jakie możliwości mają absolwenci Polskiej Szkoły w Grodnie?
- Nasi absolwenci mają możliwość kontynuowania nauki na uczelnych jak Białorusi, tak i innych państw: Polski, Rosji i t.d. Wielu absolwentów roku 2011 planuje przystąpić do egzaminów wstępnych jednocześnie na studia na Białorusi i do Polski.
Jak ocenia Pani osiągnięcia Polskiej Szkoły w Grodnie?
- Osiągnięcia szkoły - to miłe i dobre słowa uczniów i rodziców o naszej pracy, o latach spędzonych w tej szkole, szczere „dziękuję” absolwentów za wiedzę, zdobytą w murach szkoły, pozytywna opinia o szkole w swoim otoczeniu. Można byłoby mówić o licznych czołowych miejscach, zdobytych przez uczniów szkoły w zawodach sportowych, olimpiadach, konkursach i festiwalach. Ale największym osiągnięciem szkoły jest to, że mimo trudności i problemów, które na co dzień dzielnie pokonuje grono pedagogiczne, szkoła nadal spełnia swoje funkcje, czyli jest placówką pielęgnującą polskość i cieszy się dużym zainteresowaniem wśród rodziców.
Jakie plany na przyszłość ma Pani odnośnie szkoły? Jaka jest Pani wizja szkoły idealnej?
- Przyjście nowego pracownika, a szczególnie dyrektora, powoduje ożywienie w wielu dziedzinach życia szkoły. Ale szkoła to ciągłość, porządek, zasady i nie można wprowadzać nagłych zmian. Żadnej rewolucji w ciągu najbliższych lat nie przewiduję. Praca dyrekcji i nauczyciela musi być kontynuacją działań poprzedników.
Moje plany i wizja to za mało. Będę dążyć do tego, by moja wizja stała się wizją całej społeczności szkolnej: uczniów, nauczycieli, rodziców i wszystkich osób i instytucji nas wspierających. Pragnę, by wszyscy wymienieni włączyli się do jej twórczego wzbogacenia, zaakceptowali ją, utożsamiali się z nią, traktowali jako własną i uczestniczyli w realizacji. Osamotniony dyrektor z najlepszą wizją sam nic nie osiągnie. By Polska Szkoła w Grodnie stała się obiektem dumy, musi najpierw stać się szkołą marzeń wszystkich wymienionych. A do planów należy:
- Rozwój kompetencji kadry pedagogicznej, dokształcenie i pozyskiwanie nauczycieli z najwyższymi kwalifikacjami do realizacji wszystkich przedmiotów, zajęć edukacyjnych i zadań szkoły;
- Chcemy pomóc wszystkim uczniom rozwinąć osobowość do granic ich indywidualnych możliwości w każdym aspekcie: intelektualnym, duchowym, emocjonalnym, fizycznym i społecznym;
- Mamy ambicje kształtować osobowość młodego człowieka, ktoremu nie jest obojętne to, co się dzieje wokoł niego, który jest przywiązany do najlepszych tradycji naszego narodu, chcemy wychować człowieka kulturalnego, tolerancyjnego, kreatywnego, odpowiedzialnego za siebie i innych;
- Realizacja atrakcyjnego i skutecznego programu wychowawczego, zajęć pozalekcyjnych, kół przedmiotowych, zainteresowań, organizacji szkolnych, sekcji sportowej. Udział uczniów i nauczycieli w życiu społecznym miasta i regionu;
- Rozwój bazy szkolnej, jej modernizacja, doposażenie szkół w nowoczesne środki dydaktyczne, które pozwolą w pełni wykorzystać kompetencje kadry.
Idealna szkoła to taka, w której uczniowie, rodzice i nauczyciele współpracują ze sobą i czują się jak w domu. Taka, która jest otwarta przez cały czas, w której młodzi ludzie mogliby spędzać wolny czas i rozwijać swoje zainteresowania. A po ukończeniu powracać do niej, a nawet przyprowadzać swojedzieci.
Do jakich momentów swojej pracy chętnie powraca Pani we wspomnieniach?
- Zawsze chętnie powraca się do miłych i radosnych chwil: sukcesy własne, nauczycieli, uczniów, udane wspólne uroczystości, zabawy i wycieczki.
Co uważa Pani za największy sukces zawodowy?
- Ciągle czekam na ten sukces. Ciężko mi jest odpowiedzieć na to pytanie. Staram się, aby moja praca przynosiła wymierne efekty, żeby to, co robię, wykonywać jak najlepiej. Zależy mi na tym, aby żyć w zgodzie ze wszystkimi i ze swoim sumieniem. Jak to mi się uda, to będzie mój największy sukces.
Czym szkoła jest dla Pani?
- Pasją! Nie wyobrażam sobie innego miejsca pracy. Każda moja myśl i pomysł związane są ze szkołą. Szkoła to motywator i wyzwanie. Lubię uczyć dzieci i młodzież. Szkoła - to koleżanki ze studiów. Polska Szkoła – to miejsce, gdzie mogę realizować marzenie moich dziadków o zachowaniu języka i kultury polskiej. Pełnienie funkcji dyrektora w szkole – to duży ciężar i odpowiedzialność. Praca daje satysfakcję, ale odbiera mnóstwo czasu i energii, ale mimo tego wszystko kręci się wokół szkoły…
Jaka jest Pani dewiza życiowa?
- W życiu trzeba porównywać siebie nie z innymi, a z samym sobą.
Co chciałaby przekazać Pani pracownikom i uczniom szkoły w następnym roku szkolnym?
- W roku szkolnym 2011/2012 życzę całej kadrze pedagogicznej, pracownikom szkoły, uczniom i rodzicom dużo zapału do pracy, inspiracji do osiągania sukcesów, wytrwałości w dążeniu do celu, zdrowia i uśmiechu na co dzień, niech nowy rok szkolny będzie rokiem spokojnej pracy.
Czego Pani Dyrektor życzy sobie?
- By współpracownicy, uczniowie i ich rodzice mieli ciepłe wspomnienia związane z pracą i nauką w kierowanej przeze mnie szkole.
Dziękuję za rozmowę. Życzę owocnej pracy i dalszych sukcesów zawodowych.




